Były już zdjęcia miesiąc po miesiącu (podsumowanie TUTAJ), a teraz ruszam z projektem „zdjęcia rok po roku”. Na tym samym fotelu, na tle białej ściany – Nina co roku aż do osiemnastki. To już nieco większe wyzwanie niż robienie tych zdjęć przez pierwszy rok życia, ale potrafię być wytrwała (i uparta) i wierzę, że mi się uda.

Żeby Wronek nie był poszkodowany, to również robię mu zdjęcia rok po roku. Mam w czeluściach swojego dysku kilka jego zdjęć od niemowlęctwa na tym białym fotelu, co stoi w pokoju dzieci i muszę wygrzebać takie, co są robione mniej więcej co rok. Później będę robić podobne również do osiemnastki. Jeśli więc Wasze dziecko już ma więcej niż rok albo 2 lata, to zastanówcie się, czy nie ma przypadkiem podobnych zdjęć w jakimś fotelu albo w podobnej pozycji i może jeszcze nie jest za późno na taki cykl ;)

Nieśmiały początek mojego projektu wygląda tak:

rok po roku

Zdjęcie na roczek było wykonane w poziomie, więc wykorzystałam zdjęcie na 2 latka, żeby uzupełnić sobie brakujące tło. Jak wiadomo – dziecko rośnie. Na osiemnaste urodziny nogi będą już sięgać do ziemi, więc muszę robić te zdjęcia w szerszym kadrze. Kolejne już w takim oddaleniu będą wykonywane. Na koniec podpiszę graficznie każde zdjęcie, żeby była jasność w jakim wieku będzie wtedy Nina. Na razie nie będę tego robiła, bo za 16 lat pewnie będą już znacznie lepsze możliwości i inne trendy, więc zrobię to na sam koniec.

DSC_7499 DSC_7581

Zresztą, wy wiecie jak ja lubię takie porównawcze zdjęcia. Rok temu zrobiłam takie porównanie:

DSC_7586m

Pochwalę się Wam, że za rok planuję taką samą sesję zdjęciową wykonać dla mojej bratowej i jej dzieciaczków, bo szykuje się powtórka z rozrywki i właśnie spodziewam się… bratanicy <3 Historia lubi się powtarzać…

A zdjęcia powyżej zostały uwiecznione w najbardziej trwałej formie przechowywania zdjęć – w fotoksiążce. Jak co roku zaprojektowałam swoją fotoksiążkę w Printu. Staram się być na bieżąco w tych sprawach, bo zdjęcia rodzinne są dla mnie wyjątkowo cenne (jak dla większości z nas), a wiadomo, że dyski twarde bywają zawodne. Jeśli coś by się miało z nimi stać (broń Boże!), to przynajmniej na papierze będę miała pamiątkę. Jak dla mnie zabieranie się za te sprawy raz na rok to minimum, bo jak wiecie, zdjęć produkujemy masę.

DSC_7538 DSC_7553 DSC_7560 DSC_7547 DSC_7543 DSC_7566 DSC_7582

Wygląda na to, że bujane krzesło, choć nie praktyczne, będzie musiało z nami zostać na długo. Gdzieś się znajdzie dla niego miejsce ;)

A na stronie Printu (klik klik) znajdziecie jednorazowy kod rabatowy na aż 44% zniżki na zamówienie w Printu do pobrania! Można go pobrać w dowolnej chwili, ale od momentu pobrania trzeba go wykorzystać w ciągu 2 tygodni. Kod pobiera się na skrzynkę mailową i trzeba go wpisać w koszyku podczas finalizacji zamówienia.

____

Niny stylówka opisana TUTAJ