Klocki, szczególnie drewniane, mogą się niektórym wydawać dość nudną zabawką. W rzeczywistości jednak, jeśli nie potrafimy dziecka nimi zainteresować, to wina leży po naszej stronie.

Oczywiście najłatwiej jest dziecku wręczyć do ręki plastikową, świecąco-grającą zabawkę, ewentualnie pokazać co gdzie wcisnąć i mieć chwilę spokoju (sama nie raz tak robię!). A jeszcze wygodniejszą opcją jest włączenie dziecku telewizora lub gry na tablecie. Warto jednak nieraz się wysilić i poświęcić dziecku tzw. quality time, by pomóc mu rozwinąć umiejętności, których z iPadem  w ręku nie rozwinie.

W przedszkolu gry konstrukcyjne to jedna z najlepszych aktywności. Szczególnie jeśli da się dzieciom jakiś ciekawy temat lub dobierze ich w pary lub grupy. Wtedy dzieci potrafią się zająć na długi czas i same, nieświadomie, przy okazji zabawy się uczą. W domu jednak, o ile nie mamy bliźniaków, trojaczków albo w najgorszym razie rodzeństwa zbliżonego wiekiem, musimy sami poświęcić dziecku czas. Inaczej faktycznie przyjdzie do nas znudzone i poprosi o jakąś gierkę. No chyba, że ma wrodzony zmysł konstrukcyjny i nie trzeba go zbytnio zachęcać od najmłodszych lat.

Nie wiem jak wasze dzieci, ale mój syn póki co wybierze w pierwszej kolejności gierkę. Drewniane klocki zostaną rozsypane po podłodze i tyle. Przekonaliśmy się o tym podejmując próby zabawy klockami Wooden Story od FabrykaWafelków.pl. Początkowe zainteresowanie, a później potrzebna już była stymulacja rodzica. Ale – przyniosła ona efekty!

DSC_0610DSC_0525 DSC_0522 DSC_0549 DSC_0535

Najpierw Wronek zburzył kilkakrotnie zbudowane przez tatę budowle…

output_nsk5lE

Później obserwował jak ja powoli układam klocek na klocku. Nie burzył już moich wież, tylko sprawdzał ich trwałość paluszkiem…

DSC_0598 DSC_0572

… po czym sam z siebie podjął próbę ustawienia klocka na klocku. Nie wychodziło mu to od razu, ale właśnie po to są takie zabawy, by rozwijać koordynację wzrokowo-ruchową. Za każdym kolejnym razem będzie mu szło coraz lepiej.

DSC_0578 DSC_0583

1,5-roczny maluch może już potrafić układać wieże z trzech klocków, bez pomocy dorosłych. Jeśli oczywiście wcześniej miał okazję się nauczyć. Nie oczekujmy, że dwulatek będzie umiał skonstruować samodzielnie zamek, ale może już być w stanie układać klocki jedną ręką. Z czasem jego budowle będą bardziej zaawansowane, ale to nie jedyna umiejętność, którą przy okazji zabawy nabędzie.

Zabawy konstrukcyjne rozwijają bowiem:

– koordynację wzrokowo-ruchową

– wyobraźnię przestrzenną

– kreatywne myślenie

– umiejętności społeczne

– mowę i komunikację międzyludzką

Wszystko to brzmi bardzo pedagogicznie, ale jakby tak się zastanowić nad każdym punktem, to faktycznie – nie może być inaczej. Poza tym przy pomocy kolorowych klocków można też uczyć nazywania kolorów czy też segregować klocki ze względu na kształt i kolor. Oczywiście wszystkie te zabawy trzeba dostosować do wieku naszego dziecka i nie oczekiwać, że stanie się geniuszem, ale po prostu dobrze się z nim bawić.

*  *  *

Drewniane klocki znajdziecie w sklepie FabrykaWafelków.pl

Na stronie sklepu jest mnóstwo zabawek wymagających od dziecka (i często rodzica) odrobiny kreatywności, jak np. ten aparat Plan Toys i wiele wiele innych.

DSC_0366DSC_0372