Chociaż mam zamiar oficjalnie używać imienia naszego drugiego dziecka na blogu, to póki nie zdecydujemy się na 100% będę używać pseudonimu – mała Wronka. Większość już wie, że spodziewamy się dziewczynki, więc mogę wam pokazać, jakie ubranka skrzętnie dla niej kompletuję…

Na początek perełka – otulacz dla noworodka Titot.pl z pięknym wzorem pawich piór. Wewnątrz milutki minky w jednym z moich ulubionych kolorów. Dostępny w sklepie na zamówienie.

DSC_1244 DSC_1245

Papcie w strzały – znajdziecie takie TUTAJ

DSC_1246

I jeszcze Titotowy pasek na smoczek:

DSC_1242

Upolowany w SH bodziak w rozmiarze newborn, pewnie ubierzemy go tylko do zdjęcia, ewentualnie jako bielizna, ale sami spójrzcie:

DSC_1243

Czapeczka z H&M…

DSC_1247

… i komplecik z wyprzedaży:

DSC_1240

Oraz kilka ubranek z (uwaga!) lipcowej wyprzedaży w Zarze. Nie pytajcie, nie wnikajcie :)

DSC_1239 DSC_1238 DSC_1237

Została mi również po Wronku prawie nowa chusta elastyczna ByKay. Użyliśmy jej 2-3 razy, bo Wronek był z tych, co jako noworodek i małe niemowlę lubił mieć nieskrępowane ruchy. W chuście płakał przy każdej próbie zamotania go (oprócz tych 2-3 razy). Może z maleńką będzie inaczej, zobaczymy.

DSC_1236

I koszyk atrakcji, również pozostałych po Wronku, ale nie zużytych. No, może żyrafa Sophie dostała już swoje od poprzedniego właściciela, ale jej się tak prędko nie pozbędę. Poza tym prawie nieużywany gryzak kauczukowy Hevea, grzechotka Oball i kula z tabletkami Milton do sterylizacji smoczków – ciekawy i przydatny gadżet.

DSC_1234

Kolejna edycja, mam nadzieję, wkrótce. A poprzednią możecie zobaczyć TUTAJ.