O wprowadzaniu glutenu do diety niemowlaka jest już dużo na różnych blogach i portalach. Nie będę więc przekazywać żadnej teorii, można sobie wygooglować lub zajrzeć np.: TUTAJ lub TUTAJ.

Opiszę więc tylko jak to u nas wygląda. Ponieważ teraz trwa u nas 5. miesiąc życia, powolutku wprowadzamy gluten w postaci kaszki manny. Dziecko powinno na początku dostawać pół łyżeczki kaszki manny dziennie. Ja gotuję 2 płaskie łyżeczki kaszki w ok. 100 ml wody i mam na 3 razy. Wiem, że 2 łyżeczki to w rzeczywistości 4 porcje, ale zakładam, że i tak większość ląduje na śliniaku, rączkach, spodenkach i wszędzie tylko nie w buzi.

kaszka manna gluten

Ugotowaną na wodzie kaszkę wlewam do miseczki, 1/3 wydzielam „na dzisiaj” i przekładam do miseczki, z której będę karmić małego. Do tej mini porcji dolewam około 10-15 ml mojego mleka z lodówki. Robię to, żeby nadać „potrawie” bardziej znajomy smak. Resztę odkładam do lodówki i mam na dwa kolejne dni. Nawet jeśli ktoś nie ma laktatora, to taką ilość mleka można sobie odciągnąć ręcznie.

gluten kaszka manna

No i tu zaczyna się zabawa. Za pierwszym razem Wronek robił takie miny, że boki zwijaliśmy. Zjadł bardzo malutko. Za drugim zaczął się rozsmakowywać, a za trzecim aż się trząsł z radości na widok miseczki. Nie należy się więc od razu zniechęcać i wnioskować, że dziecko pewnie będzie niejadkiem. Dajmy mu szansę, w końcu pierwszy raz próbuje czegoś innego niż mleko. To samo mieliśmy z kleikiem ryżowym, który zaczęłam dodawać do mleka na noc. Najpierw się krzywił, a teraz sam sobie butlę trzyma (niezdarnie, ale trzyma).

wprowadzanie glutenurozszerzanie diety DSC_2840

Oczywiście po pierwszym dniu trzeba dziecko obserwować. Wronek z tych niewrażliwych i reakcji żadnej nie było, więc kontynuujemy akcję glutenową.

A wy kiedy zaczęliście wprowadzać gluten? Jaką metodę wybraliście? Były jakieś niepożądane reakcje?