Jest taki dzień w roku, kiedy po zimie przychodzi wena na wiosenne porządki. Znasz to? Pierwszy cieplejszy dzień, słońce jakoś tak inaczej już świeci, a Ty czujesz jak energia wróciła i masz takie natchnienie na sprzątanie, że lepiej go nie gasić. Ja właśnie dzisiaj tak się poczułam. Zrobiłam z tej okazji małe przemeblowanie, co jeszcze lepiej mnie nastroiło. Zainspirowana postanowiłam zrobić sobie listę zadań na 30 dni, żeby rozłożyć wysiłek w czasie.

Tabelkę przygotowałam tak, by móc wymieniać zadania i właściwie kolejność ich wykonywania jest dowolna. Każde wykonane zadanie skreślamy, co daje niesamowitą satysfakcję. Na końcu są dwa miejsca do uzupełnienia indywidualnie, bo na pewno każdy ma takie swoje własne kąty do posprzątania oddzielnie. Zadaniami oczywiście można się podzielić z mężem, z czego zapewne się ucieszy. Co poniektórzy wezmą na siebie punkt garaż/piwnica i będą tam sprzątać codziennie przez 30 dni… Lepsze to niż nic.

Tabela wygląda tak (wersja do druku TUTAJ):

wiosenne porządki

Każdy oczywiście może na swój sposób zinterpretować poszczególne zadania. Generalnie chodzi o to, by podejść do każdego punktu gruntownie. Wiadomo, że każdy odkurza min. raz w tygodniu, regularnie sprząta w łazience i wyciera kurze. Tym razem robimy to bardziej dokładnie, odsuwamy wszystkie możliwe meble, myjemy kable schowane za komodą, robimy przegląd ubrań, pozbywamy się niepotrzebnych rzeczy. Zresztą, co ja tu będę tłumaczyć, każdy wie o co w porządkach wiosennych chodzi.

Nie wiem jak wy, ale ja się czuję, jakby jakieś ekscytujące wyzwanie było przede mną. Jeśli macie chęć, dołączcie do mnie. Wydrukujcie tabelkę, powieście na lodówce i każdego dnia skreślajcie jedno zadanie. Raz mniejsze, raz większe, w zależności na co macie „chęć” danego dnia. Powodzenia!

DSC_1228_2

Tabelka do pobrania –> klik