Chociaż Święta uwielbiam i tę atmosferę, gdy się zbliżają, to jednak samej zimy nienawidzę. Jest to dla mnie pora roku, która mogłaby nie istnieć. Po jesieni zaraz wiosna… Czyż to nie byłoby piękne? Ledwo kolorowe liście opadły, a tu pojawiają się pączki nowych na drzewach… No ale jak wiemy, wszystko ma swój czas i zima też jest potrzebna, chociażby po to, żebyśmy bardziej doceniali wiosnę!

Ale przejdę do meritum. Zimą siedzimy więcej w domu. Chcąc nie chcąc. Dzień jest skrócony do zaledwie kilku godzin, a pogoda też nie zachęca do spędzania czasu na zewnątrz. W domu zaś grzejniki włączone i wysuszają nam powietrze, którym oddychamy. Okna też otwieramy okazjonalnie, coby ekologicznie te nasze mieszkania ogrzewać. Siedzimy więc w dusznych i suchych pomieszczeniach. Nic przyjemnego. Zdrowiu to również nie sprzyja. Dlatego chciałabym wam polecić genialne urządzenie. Purello.

Purello 1

Purello to nawilżacz i odświeżacz powietrza w jednym. Filtruje ono powietrze przy okazji wydając przyjemny dla ucha dźwięk niczym szum morza. Dzieciom (przynajmniej tym najmłodszym) przypomina on szum, jaki słyszały w brzuchu mamy. Relaksujące i uspakajające dla małych i dużych. Wieczorem pomoże nam uśpić malucha, bo słyszałam już o takich co suszarkę włączają, żeby maleństwo usnęło. Daje też miłe dla oka i uspakajające, delikatne, niebieskie światło. Starsze dzieci na pewno będą zainteresowane tym jak woda zachowuje się w urządzeniu. To lepsze niż akwarium z rybkami. Sami zobaczcie:



Do pojemnika z wodą można dolać kilka kropelek Amolu czy też innego aromatu i wtedy zaserwujemy rodzinie zdrową inhalację. Poza tym to urządzenie jest bardzo dobre dla alergików i astmatyków, bo pochłania kurz i roztocza.

purello 2 DSC_3997 DSC_3987 DSC_3974 DSC_3969 DSC_3964 DSC_3957 DSC_3940Cena rynkowa Purello do niskich nie należy – 800 zł, jednak po skontaktowaniu się z firmą (bajbak@aquilamed.pl) możecie zapytać o specjalną ofertę nawet za złotówkę lub dowiedzieć się więcej na temat produktu. Nie zapomnijcie powołać się na mojego bloga. Zachęcam was również do polubienia oficjalnego profilu na facebooku. Jeśli jednak nie jesteście zainteresowani zakupem, ale przekonałam was, co do tego, że takie urządzenie bardzo się wam przyda, to możecie spróbować swoich sił w naszym konkursie fotograficznym. Szczegóły konkursu poznacie w poniedziałek, więc zaglądajcie.