Mniej więcej rok temu na policzkach Wronka pojawiły się czerwone placki i krostki. Skóra była w tych miejscach wysuszona i zarumieniona. Szukałam przyczyny tego stanu rzeczy, ale nie podejrzewałam, że mogą za tym stać… mandarynki.

Skóra w najgorszych momentach wyglądała tak:

DSC_2946kwadrat

Zanim jednak doszłam do tego, że jest to alergia pokarmowa i jakie owoce ją powodują próbowałam różnych rzeczy. Emolienty nie pomagały, bo potrzebne było coś silniejszego. Nieświadoma przyjęłam receptę od naszej pani doktor. Przypisała Wronkowi maść ze sterydami. Owszem, przejrzałam ulotkę, ale nie bardzo wiedziałam, jakie konsekwencje będzie niosło za sobą smarowanie skóry takiego maluszka tak mocnym lekiem. Niestety stan skóry się pogorszył, a zaczerwienienie było jeszcze większe. Wróciłam do przychodni i wiecie co ta sama pani doktor powiedziała? Że maść, której użyliśmy jest za silna. Wow! Odkrycie roku. Szkoda, że żeby dojść do takich wniosków pani doktor musiała przetestować lek na moim dziecku…

Na szczęście zaraz potem jakoś doszliśmy do tego, że to te nieszczęsne mandarynki powodują uczulenie i zrezygnowaliśmy z cytrusów w ogóle. Teraz sezon się znowu zaczyna i powoli częstuję Wronka małymi kawałkami. Na razie jest brak reakcji, ufff.

W każdym razie teraz już nie dam sobie wcisnąć nic od tej pani i zawsze czytam ulotki, sprawdzam dokładnie, jakie mogą być skutki uboczne stosowania danego kremu oraz upewniam się, czy skład jest bezpieczny.

Niedawno dostałam próbkę kremu Dermaveel. Dlaczego pani doktor nie poleciła mi nic, co jest łagodniejsze i bezpieczniejsze od sterydów, ale co jest skuteczniejsze od emolientów? Nie wiem. Chyba będę musiała jej podesłać próbkę…

DSC_0176DSC_0109

Co mówi ulotka kremu Dermaveel:

  • leczy objawy atopowego zapalenia skóry (świąd, zaczerwienienie, suchość skóry)
  • zmniejsza stan zapalny i wspomaga procesy regeneracyjne skóry
  • pomaga odbudować powierzchniową warstwę skóry
  • pomaga przywrócić prawidłową funkcję bariery skórnej
  • może być używany profilaktycznie oraz długotrwale
  • najważniejszymi składnikami kremu Dermaveel są substancje pochodzenia naturalnego: ektoina, krem lamellarny i wyciąg z kory leszczyny
  • łagodzi, nawilża i chroni skórę
  • nie zawiera sterydów
  • nie zawiera barwników, substancji zapachowych ani konserwantów
  • nie zawiera parabenów i olejów mineralnych

Więcej informacji z ulotki można przeczytać TUTAJ

DSC_0153DSC_0128
Na szczęście z uczuleniem na skórze nie mamy już problemu, ale w razie „wu” w pierwszej kolejności mam krem Dermaveel w pogotowiu.

A was ostrzegam przed mandarynkami w nadchodzącym sezonie (mniam mniam!)

DSC_2147

Więcej informacji znajdziecie na www.dermaveel.pl