Chociaż Święta już lada moment się zaczynają, nie mogłabym sobie odpuścić podsumowania kolejnego miesiąca. Nie samymi Świętami w końcu człowiek żyje. Jednak w obliczu wyjątkowej okoliczności, która nadchodzi, wpis ten będzie krótki, acz treściwy. Podarowałam sobie również wykonywanie do niego zdjęć, użyję tego, które już się pojawiło, bo dużo ono mówi o tym, w którą stronę idzie teraz rozwój Wronka.

Co nowego u 7-miesięcznego Wronka?

– siedzi stabilnie, a nawet się zdarzyło ze dwa razy, że usiadł samodzielnie z pozycji leżącej, co było dla mnie niemałym zaskoczeniem

– powoli przymierza się do raczkowania, na razie trenuje z uporem maniaka pozycję startową 

– potrafi stać przy meblach (ale sam nie wstaje)

– gaworzy na całego, słyszałam już następujące ciągi sylab: ma-ma, ta-ta, da-da, dej-dej, nej-nej, nia-nia, nie-nie, na-na, ga-ga, ba-ba, blia-blia

– zębów nadal brak, a pediatra już 3,5 miesiąca temu przewidziała, że wyjdą w ciągu tygodnia od tamtej wizyty O.o

– ślini się tak bardzo, że nie nadążam ze śliniakami (niech już te zęby wychodzą!)

– rozszerzanie diety: marchew, brokuł, kalafior, ziemniak, zielony groszek, jabłko, gruszka, banan, brzoskwinia, morela, czarne jagody (z jabłkami w słoiczku), winogrono (też ze słoiczka), kasza jaglana, kaszka manna z owocami, kaszki z paczki smakowe bez cukru, kurczak, indyk, królik i jagnięcinka ze słoiczka też była. Lubi rzuć i obgryzać ogryzki :)

– drzemki w ciągu dnia bez zmian: dwie długie lub jedna długa (1,5-2 h) i jedna krótka

– obniżyliśmy łóżeczko

– rozmiar ubranek: 74

Być może o czymś zapomniałam. Najwyżej dopiszę później ;)

Widzę też porównując Wronka z innymi dziećmi, że teraz zaczyna się okres, w którym widać największe różnice w rozwoju pomiędzy dziećmi w tym samym wieku. I to jest normalne, bo każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Jedno zacznie szybciej chodzić, inne mówić, a inne robić na nocnik. Jednemu wyjdą zęby po 3 miesiącach, innemu po 10. Dlatego nie ma co się tu porównywać. Synek Żelikowskiej na przykład zaczął czworakować i samodzielnie wstawać, jak skończył 6 miesięcy. Od tamtej pory nie było wpisów na jej blogu, więc podejrzewam, że strasznie absorbujące musi być takie mobilne dziecko ;) Inny brzdąc nie będzie czworakować w ogóle tylko od razu zacznie chodzić. I tak się zdarza. Moje podsumowanie miesiąca ma więc wam służyć tylko jako ogląd sytuacji, a mi – ku pamięci.

A jeśli ktoś ma ochotę, niech zajrzy do naszego archiwum: