Długo kazałam Wam czekać na recenzję naszego wózka Stokke Crusi z opcją siedziska dla rodzeństwa. Myślę, że to wyjdzie wszystkim na korzyść, bo miałam okazję przetestować go w różnych warunkach i okolicznościach, o różnych porach roku, z różnym obciążeniem i przeszedł on próbę czasu. Czy zdał egzamin pozytywnie?

Nie wiem, czy moja opinia będzie obiektywna, bo pałam do tego wózka miłością ogromną, od pierwszego obejrzenia. Postaram się jednak nie idealizować go… zanadto.

A0C_7887 (2) A0C_7562 (2) DSC_4383

Przejdę do tego na co każdy najbardziej czeka, czyli zalety i wady wózka.

Zalety wózka Stokke Crusi:

+ Jest ładny… Powiedziałam ładny? Nie, on jest piękny! Kwestia gustu oczywiście, ale jak dla mnie jest to jeden z najpiękniejszych wizualnie wózków dostępnych na rynku.

A0C_7917 (2)

+ Teleskopowa rączka. Wózek będzie wygodny zarówno dla niskich jak i wysokich osób. Reguluje się ją za pomocą przycisku na środku uchwytu.

A0C_7571 (2)

+ Dziecko siedzi wyżej niż w standardowych wózkach. Ono samo więcej i lepiej widzi, a my mamy z nim lepszy kontakt wzrokowy podczas spacerów. Nie trzeba się za dużo schylać i nadwyrężać kręgosłupa

A0C_7162 (2)

+ Regulowany podnóżek. Pasował zarówno dla Ninki pięciomiesięcznej, jak i dla Wronka 2,5-letniego. Można go dostosować w bardzo łatwy i wygodny sposób do długości nóg dziecka.

DSC_4215

+ Ogromny kosz na zakupy (pod warunkiem, że nie przewozimy drugiego dziecka w dodatkowym siedzisku). Naprawdę jest ogromny. Zmieszczą się duże zakupy, torba mamy, hulajnoga, koc i pies. Jest bardzo obszerny, a że główne siedzisko jest zamocowane wyżej niż zazwyczaj, to dodatkowo bagaż można kłaść piętrami na sobie.

DSC_3733

+ Wszystkie koła można za pomocą jednego przycisku odpinać. Przydatne jeśli mamy mały bagażnik albo kiedy chcemy dobrze wyczyścić koła. Przednie koła można zablokować.

A0C_7823 (2)

+ Zdejmowana tapicerka. Prawie wszystkie części tapicerki można zdjąć i wyprać w pralce.

stokke summer kit

+ Wymienna tapicerka i inne akcesoria. Najbardziej podoba mi się w nich to, że są idealnie dopasowane do wózka. Zakładam taką wymienną tapicerkę i wszystko jest ładnie ponaciągane. Parasolka czy uchwyt na kubek mają swoje miejsca na stelażu. Dedykowaną torbę można zawiesić pod siedziskiem na specjalnych zaczepach. Wszystko to jest dopracowane w najmniejszych szczegółach, a akcesoria można wymieniać między trzema modelami wózków Stokke (Crusi, Trailz i Xplory).

DSC_3641

+ Rozmiary. Choć wózek jest dość szeroki, to jednak jak na wózek z opcją siedziska dla rodzeństwa chyba nie ma nic mniejszego. Stoi sobie w naszym korytarzyku, rączkę można zwinąć i nikomu nie przeszkadza. Wcześniejszy podwójny wózek typu „jeden za drugim” zajmował dużo więcej miejsca.

DSC_4283

+ Zmiana pozycji siedziska spacerówki za pomocą jednego przycisku. Porównując ten system z tymi, z którymi miałam dotychczas styczność – wybawienie!

DSC_3538

+ Wkładka dla niemowlaka. Jest bardzo dobrze wyprofilowana. W kieszonce pod spodem ma dodatkową gąbkę, dzięki której siedzisko spacerowe staje się płytsze dla mniejszych niemowląt. Nina zaczęła jeździć w wózku mając zaledwie 5 miesięcy i dzięki wkładce praktycznie leżała w wózku, w wygodnej i bezpiecznej pozycji. Później gąbkę można wyjąć z kieszonki, a na koniec, tak około roczku lub później (w zależności od wielkości dziecka), wyjmujemy całą wkładkę. Dzięki temu robi się więcej miejsca dla wygody dziecka.

Stokke Crusi - Agnieszka Wroniecka (5)

Minusy:

– Cena. Choć jak dla mnie w pełni uzasadniona. Swój wózek wygrałam w konkursie, ale gdybym miała się cofnąć w czasie zainwestowałabym właśnie w Stokke, bo na sam koniec odsprzedałabym go za dobrą cenę, a ze swojego pierwszego wózka z niższej półki to już wiele nie odzyskam. Finansowo wychodzi podobny koszt po odsprzedaży, a jednak wygoda i przyjemność użytkowania jest znacznie wyższa.

A0C_7578 (2)

– Brak kosza na zakupy, jeśli zamocujemy siedzisko dla rodzeństwa. Ja osobiście korzystam z tego siedziska głównie, kiedy muszę coś kupić i ten brak miejsca na zakupy trochę odczuwam. Ale radzimy sobie. Wieszam torbę z zakupami na rączce.

A0C_7112

– Siedzisko dla rodzeństwa – jedno pod drugim. Choć dzięki temu wózek ma bardzo małe wymiary jak na wózek podwójny, to jednak nie jest to idealne rozwiązanie, jeśli korzystamy z niego często. Dziecko na dole za dużo nie widzi i siedzi w pozycji półleżącej. Jeśli macie małego buntownika, to może być problem z przekonaniem go, żeby wsiadł, bo tam jest fajnie. U nas problem rozwiązał się sam odkąd na dole przypinam Ninę, a Wronek siedzi na górze. Generalnie on i tak rzadko jeździ już w wózku, ale jak muszę skoczyć z dwójką na pocztę czy do sklepu, to wolę mieć wszystko pod kontrolą i taki układ zdaje się wszystkim odpowiadać.

A0C_7550 (2)

– Podnóżek dla rodzeństwa. Nie jest łatwo prawidłowo go zamocować. Śrubki niby są ok, otwory są, ale często nam ten podnóżek po kilku dziurach się luzuje lub wypada. Przestałam go mocować w ogóle odkąd na dole jeździ Nina. Ona ma jeszcze na tyle krótkie nóżki, że nie jest on jej aż tak potrzebny.

A0C_7125 (2)

– Brak możliwości położenia siedziska, kiedy jest ustawione przodem do kierunku jazdy. W pewnym momencie dziecko woli patrzeć przed siebie niż na mamę podczas spacerów i jeśli zaśnie, nie ma możliwości położenia siedziska. Nina śpi wtedy w pozycji półleżącej lub z asekuracją osoby trzeciej obracam siedzisko w drugą stronę (niewskazane). Wiem, że gdyby producent chciał tę opcję poprawić, to musiałby poszerzyć stelaż, więc jednak wolę się nieraz przemęczyć z tym brakiem, niż mieć czołg spacerowy zamiast wózka.

DSC_4283

– Brak blokady stelaża po złożeniu. Teraz już się do tego przyzwyczailiśmy, ale na początku ciężko było złapać wózek, by włożyć go do bagażnika, bo się rozkładał w locie. Teraz już mamy to opanowane.

Apropos składania i wkładania wózka do bagażnika. Zobaczcie sobie poniższy filmik, jeśli jesteście tym tematem zainteresowani. Składanie i rozkładanie jest dziecinnie proste i intuicyjne. Po złożeniu wózek ma dość spore gabaryty. Warto wymierzyć sobie bagażnik zanim zdecydujecie się na zakup tego wózka.

 

Wady wózka Stokke Crusi mimo wszystko giną wśród jego zalet i w naszej ocenie wynikają raczej z niedoskonałości siedziska dla rodzeństwa (z którego i tak korzystamy i często ratuje mi tyłek). Nie każdy jednak musi korzystać z wózka w opcji podwójnej, bo jako pojedynczy pojazd również wygląda i sprawuje się znakomicie. Zresztą, sama korzystam z niego głównie z jednym siedziskiem.

Często pytacie o amortyzację. Wózek ten ma amortyzację na przednie koła. Nie jest jakaś wybitna, ale ja naprawdę na to nie narzekam. Jeździmy czasami po niezłych wertepach i dzięki dużym, skrętnym kołom radzimy sobie w różnych warunkach. Koła są piankowe, ale bardzo dobrej jakości. Po naszych przygodach z przebitymi dętkami w poprzednim wózku doceniam takie rozwiązanie.

Kilka faktów i danych technicznych:

Cena – w opcji z gondolą: 3778 zł

Cena siedziska spacerowego: 1599 zł

Cena dodatkowego siedziska dla rodzeństwa wraz z mocowaniem: 1199 zł

Inne akcesoria i ceny znajdziecie tutaj: https://www.stokke.com/POL/pl-pl/wózki/stokke-crusi/2910.html

Waga stelaża: 8,6 kg

Waga siedziska 3,8 kg

Waga gondoli: 4,8 kg

Wymiary stelaża z siedziskiem: 96x128x63 cm

Wymiary stelaża z gondolą: 96x127x63 cm

Maksymalna waga dziecka w siedzisku: 15 kg

Maksymalna waga dziecka w gondoli: 9 kg

Maksymalne obciążenie kosza na zakupy: 5 kg

To zerknijcie sobie jeszcze na resztę zdjęć, które miałam okazję zrobić przez cały okres naszej „relacji” i będę kończyć. Uff.

A0C_7887 (2) A0C_8003 (2) DSC_3539 DSC_3695DSC_3799 DSC_2141 DSC_2570 DSC_2566 DSC_2491 DSC_2567

Wózek znajdziecie na stronie Stokke –> Klik

* * *

I na koniec zapraszam Was na recenzje krewnych modelu Stokke Crusi na zaprzyjaźnionych blogach:

Stokke Trailz – TU, TU i TU

Stokke Xplory – TU i TU

Stokke Scoot – TU

* * *

A nowych czytelników zapraszam na nasz fanpage oraz Instagram :)

* * *