Czasami może nam się wydawać, że to nasze dziecko jest najgorsze. Widzimy jakby za pomocą szkła powiększającego jego wady, gdy przebywa z innymi dziećmi. Może nam się wydawać, że to ono najwięcej krzyczy, bije i wiecznie się porusza. Najmniej mówi, słabo się bawi i jest mało samodzielne.

Jeśli jesteś takim rodzicem i często zdarza ci się mieć takie obawy, to pocieszę cię: wielu rodziców miewa takie myśli i wielu zdarza się porównywać swoje dzieci do innych. Wynika to między innymi z naszych wygórowanych oczekiwań wobec nich. Porównywanie do innych przenieśliśmy też z siebie samych na własne dzieci.

Czas jednak z tym skończyć! Mówię to też (albo głównie) do siebie. Nie chcę, żeby moje dzieci zmagały się z ciągłym porównywaniem, a kiedy sama to robię, chcąc nie chcąc zaszczepiam w nich tę tendencję. Dajmy naszym dzieciom prawo do popełniania błędów, do zostawania w tyle, jeśli takie jest ich indywidualne tempo rozwoju, do bycia w czymś słabym, wolniejszym. A kiedy kolejny raz zdarzy mu się zrobić to, co tak ciebie drażni i co jest w ogólnym pojęciu złe – weź głęboki oddech, porozmawiaj z nim, weź na stronę, czy cokolwiek uważasz za słuszne. Miej jednak tę myśl w głowie, że nie ty jedna masz takie problemy. Inne dzieci też psocą. Taka jest ich natura. To normalne. Po prostu.

* * *

Takie myśli mi krążą po ostatnim spotkaniu z kumplem Wronka od czasów… brzuszkowych. Z mamą Adasia spotykamy się regularnie na babskie pogaduchy i nie sposób jest nie zauważać różnic między chłopcami. Wronek w pewnym sensie zawsze był w tyle, bo urodził się o 3 miesiące później. Do tej pory zdarzało mi się często ich porównywać, ale teraz widzę, że różnice się zacierają. Jeden jest „dobry” w tym, a drugi zabłyśnie w czymś innym. Jeden coś zbroi w tym momencie, a za chwilę drugi coś odwali. Obaj są przekochani i cudowni. Obaj mają też swoje za uszami. I obaj spodziewają się w niedługim czasie rodzeństwa :) To dopiero wesołe kawki i pogaduszki nas jeszcze czekają…

DSC_2763DSC_2836 DSC_2819 DSC_2723 DSC_2744 DSC_2768 DSC_2784 DSC_2727 DSC_2781 DSC_2798 DSC_2793 DSC_2843

Wizyta u Adasia i jego mamy w sierpniu 2013 –> TUTAJ

Zabawa chłopaków raczkująco-wstających w marcu 2014 –> TUTAJ