Miałam pewne wyobrażenie na temat Dnia Dziecka. Mogłabym dać moim maluchom gwiazdkę z nieba, żeby tylko dać im tego dnia radość. Chciałoby się je wszędzie zabrać, dać super prezenty i mieć świetny, rodzinny czas. Reklamy i internety również nam narzucają taki obraz.

A tymczasem rzeczywistość weryfikuje nasze wyobrażenia.

Miał być miły spacerek, gofry, zabawa i wspólne zdjęcia na mieście. Już jadąc do centrum okazało się, że w najlepszym miejscu miasta jest jakiś festyn i tłumy ludzi. Wysiadamy z samochodu, a twarz Wronka pokryta jest czerwonymi plamami, a na rękach robią się bąble. Jakiś czas temu odkryliśmy u Wronka alergię na cytrusy, ale nikt nie wpadł na to, że pomarańczowy lizak również może go uczulić… No to zamiast na stare miasto kierujemy się do apteki. Po drodze księżniczka postanowiła, że nie chce jechać we wózku, więc niosę małą i pcham wózek, Wronek u taty na szyi. Taki Dzień Dziecka… przereklamowany.

Ale nie poddajemy się, zamiast gofrów odwiedzamy McDonalda i zamawiamy małe lody. Jakoś przetrwaliśmy. Myślimy – trudno, zdjęć nie będzie, zabawy nie będzie, ale były lody, idziemy do samochodu. Dzień Dziecka odbębniony.

W drodze do auta – nastąpił zwrot akcji. Spotkaliśmy mojego szwagra i jego dziewczynę. Obiecali odprowadzić nas do samochodu i po drodze zrobiliśmy sobie przystanek przed jedną galerią. Spontanicznie wyszło, że posiedzieliśmy tam prawie godzinę, zrobiliśmy zdjęcia i nawet mamy zdjęcia rodzinne. Była zabawa, była radość. I nawet syropek na alergię pomógł i odczyn zaczął znikać. Do samochodu szwagier popchał wózek, a my nieśliśmy dzieci.

Dzieci oczywiście nic z tego nie zapamiętają, ale ja mam miłe wspomnienia. I ładne zdjęcia :) Dzięki szwagier ;)

DSC_8616 DSC_8619 DSC_8613 DSC_8596-2 DSC_8608 DSC_8601 DSC_8727 DSC_8640 DSC_8715 DSC_8686

Mokasynki Ninki oczywiście Marta Made It –> KLIK

Autko Wronka, to zdalnie sterowany samochód Chicco dla dzieci od 2 lat, który dostał na urodziny. Ktoś pisał na FB, że nie poleca, bo zasięg pilota jest krótki. U nas się sprawdził, widać na zdjęciach jak daleko trzyma, a Wronek i tak biega za tym samochodem, więc 10 metrów nie potrzebuje ;) Więcej informacji znajdziecie tutaj: –> KLIK