Ciągle porównujesz się w swojej głowie z bogatszymi, może bardziej wykształconymi od siebie. Z bardziej popularnymi i z tymi co są bardziej uśmiechnięci na Facebooku. Ale przecież Ty masz już wszystko. Czyż nie?

Może czasami brakuje Ci do „pierwszego”. Nie masz pięknego domu, a samochód sprawia wrażenie, że mu do emerytury niewiele zostało. Znowu jakaś blogerka pokazała lalę za trzy stówy, a Ciebie jedynie stać na średni zestaw klocków pod choinkę. Do sąsiadki kolejny dzień pod rząd podjechała pomoc domowa, a Ty ledwo wyrabiasz między pracą, sprzątaniem, gotowaniem. Twoim wnętrzom daleko do pinterestowych inspiracji, a w pokoju dziecięcym przydałyby się nowe meble.

Może zdecydowałaś się zostać z dziećmi w domu zamiast wracać do pracy i przez to zawsze macie tą małą lukę w budżecie. A może właśnie musiałaś wrócić do pracy i zazdrościsz znajomej, że ona mogła sobie pozwolić na dłuższy urlop wychowawczy. Może Twoi znajomi znowu byli na zagranicznej wycieczce, a Ty się zastanawiasz, czy będziecie mogli w przyszłym roku wyjechać chociaż na tydzień na Mazury.

Wiecznie porównujemy się z tymi, którzy mają więcej. Widzimy szklankę do połowy pustą zapominając o tym, co już mamy. Ciągle widzimy, czego jeszcze nam brakuje, jakie cele jeszcze trzeba osiągnąć, byśmy byli szczęśliwsi.

Ale przecież Ty masz już Wszystko!

dsc_1935 dsc_1934

Obojętnie, czy Twoje wszystko to tylko jedna sztuka, dwie, a może sześć. Może zostanie jeszcze uzupełnione o kolejne „egzemplarze”. A może wystarczy czy Ci jedno, bo tak zdecydowałaś albo los Cię zmusił. Nieważne. Jesteś rodzicem, masz swoje wszystko. A cała reszta też się znajdzie.

Twoje dziecko i tak nie będzie pamiętało, czy dostało tę drogą lalę z reklamy. Nie będzie Ci miało za złe średniego zestawu klocków. Nawet nie zwraca uwagę na meble w swoim pokoju. Ważniejsze jest to, czy się z nim w tym pokoju bawisz. Ze sprzątaniem jakoś sobie poradzisz, najwyżej nie zawsze będzie idealnie czysto. Na wycieczkę jeszcze pojedziecie – załóż sobie skarbonkę, do której będziesz wrzucać każdą pięciozłotówkę ze swojego portfela. Ja tak robię od jakichś dwóch miesięcy i słoik powoli się zapełnia. Prędzej czy później uzbierasz, może nawet na zagraniczne wakacje. Pamiętajmy jednak, że pieniądze ułatwiają życie, ale nie dają szczęścia. Prawdziwe szczęście zależy od Ciebie. A Ty masz już wszystko, by zacząć być szczęśliwym już dzisiaj.