Sezon karnawałowy dobiegł wprawdzie końca, ale mam w zanadrzu zdjęcia kostiumu lisa, które chciałam wam pokazać. Może przydadzą się komuś za rok.

Kostium lisa zrobiony jest w opcji minimalistycznej, z myślą o dziecku wybrednym jeśli chodzi o ubiór. Na szczęście kandydat na lisa zaakceptował mój twór i chętnie się w nim bawił. Dla każdego, kto ma podstawowe pojęcie o obsłudze maszyny do szycia (jak ja), ten strój będzie łatwizną. Potrzebujemy bowiem uszyć jedynie opaskę z uszami, ogon na gumce i kamizelce, którą najlepiej założyć na białą koszulkę. Spodnie w moim odczuciu mogą być dowolne, choć oczywiście jeśli ktoś dysponuje pomarańczowymi, to tym lepiej. Dobrze, żeby spodnie miały szlufki, wówczas gumka od ogona trzyma się na swoim miejscu.

Z materiałów potrzebny jest pomarańczowy (kupiłam 0,5 m2) i biały filc (kawałek) oraz gumka (moja miała szerokość 1 cm).

Poniżej przedstawiam etapy, które po kolei realizowałam:

DSC_7056 DSC_7055 DSC_7063 DSC_7058 strój kostium przebranie lisa

Ogon powyżej jest jeszcze nieskończony, ponieważ wyszło mi za dużo filcu z podwójną warstwą bieli i pomarańczy. Maszyna nie dała rady. Białą końcówkę ogona zszyłam ręcznie, uprzednio wypychając ogon wypełnieniem ze starej poduszki.

DSC_7068

Strój przez cały bal pozostał na swoim miejscu, więc misja została zakończona pomyślnie. Poza tym widziałam radość Wronka, kiedy obserwował moją pracę. Dla tej radości warto się pokusić o własnoręczne przygotowanie kostiumu :)