Prowadzę bloga od ponad trzech lat. Trzy lata uzewnętrzniania się, obrabiania i publikowana różnych zdjęć, realizowania moich pomysłów i prezentowania ich Wam. Nadszedł czas na zmiany.

Kiedy zaczynała się moja przygoda blogowa, Wronek miał 2 miesiące. Postanowiliśmy zgodnie z mężem, że nie mamy nic przeciwko publikowania jego zdjęć, dopóki nie chodzi do przedszkola. Do przedszkola poszedł już pełnoprawnie 1 września. Od kilku tygodni przygotowywałam Was na te zmiany i ograniczyłam publikowanie zdjęć z jego wizerunkiem, tj. z całą widoczną jego twarzą na blogu. W zasadzie ostatnim wpisem, w którym „wystąpił” z twarzą była „Wyprawka przedszkolaka”.

DSC_3457

Nie będę się tutaj szeroko rozpisywać na temat publikowania wizerunku w sieci i kryjących się za tym niebezpieczeństw, bo na ten temat powstało już mnóstwo artykułów i każdy wie, o co chodzi. Uważam jednak, że każdy rodzic ma prawo zadecydować w tej kwestii. Jeśli nie publikuje on zdjęć z nagością dziecka ani takich, które ktoś mógłby wykorzystać, by go upokarzać, to decyzja należy do niego. Ja jednak uznałam, że skoro Wronek stał się teraz częścią jakiejś grupy społecznej, poza rodziną oczywiście, to lepiej będzie tego nie robić. Nie jest on już słodkim bobaskiem, tylko chłopcem i jego życie będzie z czasem coraz mniej moje.

Nadal oczywiście będzie się pojawiał na blogu, czasami w tekstach, czasami będzie testował jakieś zabawki albo moje projekty DIY. Nie będzie jednak już jednym z głównych motywów zdjęć. Będzie się wprawdzie gościnnie pojawiał na moim Instagramie i Snapchacie, ale tam obowiązują nieco inne prawa. Te zdjęcia nie wyskakują w wyszukiwarce grafik, ani nie krążą nie wiadomo gdzie w sieci i jakoś tak jestem o nie spokojniejsza.

Nie mówimy więc Wronkowi definitywnie „żegnaj”, ale czułam się zobowiązana, by Was powiadomić na temat tych zmian. Nazwa bloga pozostanie ta sama, bo nie wyobrażam już sobie, żeby miała być inna. „Wronek” to nie tylko ksywka mojego syna. To jest też ten śmieszny ptaszek z logo, który wita Was za każdym razem, gdy tu zaglądacie.

Jego dzióbek niezmiennie będzie Was tu witał, a ja zadbam o powiew świeżości w tematyce wpisów w nowym roku szkolnym. Bądźcie z nami!

DSC_3466