Mój synek pojawił się (namacalnie) w moim życiu już 6 miesięcy i jeden dzień temu. Nie będę się rozwodzić nad tym jak szybko z dziećmi mija czas, bo albo już to wiecie, albo się najprawdopodobniej dowiecie, kiedyś. Nie będę też pisać nostalgicznie o tym, jak wiele się zmieniło i jak moje życie zostało ubogacone. Na takie wyznania możecie liczyć za kolejne pół roku. Oj wtedy pozwolę sobie na zwierzenia od serca. Dzisiaj będzie jednak praktycznie, czyli tak jak co miesiąc.

DSC_4112

Nowe umiejętności, zmiany, rozwój:

– zrzuca zabawki na podłogę, jak mu się nudzą

– prostuje rączki podczas ubierania rękawków

– grzechocze grzechotkami i innymi grzechoczącymi zabawkami

– śmieje się do zabawek interaktywnych i cieszy się na widok tych, które zna

– lubi siedzieć, ale nie siedzi stabilnie (dlatego teraz idealnie sprawdza nam się fotelik Bumbo)

– w leżaczku potrafi usiąść sam

– rozszerzanie diety idzie pełną parą; Wronek okazał się żarłokiem

– gaworzy i mówi „ma-ma” :)))

– dwie drzemki w ciągu dnia (najczęściej jedna rano/przed południem i druga po południu) trwające od 45 min. do 2 godz., różnie

– w tym tygodniu zmieniliśmy rozmiar Pampersów na „4”

– rozmiar ubranek: pajacyki 74, pozostałe 68/74

Minki małe

Podsumowując. Wronek jest coraz bardziej kontaktowy i ciekawski świata. Rozwija się prawidłowo i dostarcza nam dużo radości nowymi umiejętnościami. Niestety też mniej śpi, więc więcej trzeba się nim zajmować. Ale to nic, bo kocham tego mojego brzdąca nad życie i kocham z nim spędzać czas!

Archiwum: