Sposobów na spacer z dwójką dzieci jest kilka. Jednym z nich jest cudowny wynalazek, jakim jest wózek podwójny dla dzieci „rok po roku”. U nas różnica wieku między dziećmi wynosi 21 miesięcy, ale mimo wszystko nie wyobrażam sobie nie kupić takiego wózka.

Wózek ten ma swoje wady i zalety. Wybrałam go głównie ze względu na możliwość złożenia w całość bez konieczności rozkładania na części oraz ze względu na możliwość wpięcia fotelika samochodowego. Korzystam z niego, gdy jestem sama w domu. Mogę wtedy zabrać dzieci do marketu, apteki czy na pocztę. Czasami używam go jako narzędzie do drzemki zespołowej. Często bierzemy go też, gdy jedziemy gdzieś razem, np. na zakupy do galerii handlowej.

Po złożeniu ma naprawdę przyzwoite wymiary. Szybko się składa i zmieści się w (prawie) każdym bagażniku. I ma ogromny kosz na zakupy oraz mniejszą skrytkę pod nogami pasażera z przodu. Ogólnie jest bardzo funcjonalny.

Jest za to bardzo ciężki, a jak jeszcze dołożę ciężar Wronka i wepnę fotelik, to spacer mogę potraktować jako wizytę na siłowni. Ale nie przeszkadza mi to zbytnio. Pomimo dużej wagi jestem w stanie prowadzić go jedną ręką, a drugą przeglądać zdjęcia na Instagramie ;)

Przednie siedzisko ma bardzo małą budę. Zdjęłam ją na stałe, bo dla Wronka jest nieco za mała, a gdy wpina się tam fotelik to i tak trzeba ją zdjąć. Tylne siedzisko ma wyższą budę, ale lubię wpinać tam Ninę, bo wtedy mogę ją przysłonić od wiatru/słońca tym daszkiem. Tylne siedzisko rozkłada się na płasko, więc mogłabym tam położyć Ninę, jeśli nie korzystalibyśmy z fotelika.

DSC_6159 DSC_6149 DSC_6201 DSC_6205

Wronek oczywiście coraz częściej domaga się chodzenia. Niestety za rączkę za długo nie pójdzie, więc jeśli muszę to go po prostu czymś przekupuję, żeby dał się zapiąć, ale jak jesteśmy we czwórkę to jedno z nas pcha wózek, a drugie zajmuje się Wronkiem.

DSC_6248 DSC_6192

Są tu jakieś podwójne mamy? Jak wy sobie radziłyście/radzicie?