Dzisiaj zdradzę wam pewien patent na mega wygodne podgrzanie obiadku dla dziecka, gdy jesteśmy poza domem, w miejscu gdzie:

a) nie ma za bardzo dostępu do mikrofalówki/garnka z wodą/kuchenki, a chcemy podać obiad na ciepło

b) nie ma możliwości umycia naczyń po dziecku

c) zależy nam, żeby dziecko się nie pobrudziło (np. na dłuższych zakupach czy na jakiejś rodzinnej imprezie)

Pierwszy raz spotkałam się z obiadkami w saszetkach, gdy pojechaliśmy z małym Wronkiem na małą wycieczkę do Anglii pod koniec roku 2013. Zachwycałam się nimi, bo podczas podróży okazały się niezastąpione. Wtedy jeszcze nie były one u nas dostępne, ale dzisiaj na szczęście to się zmienia. Można nie tylko kupić gotowe obiadki w saszetkach, ale również puste saszetki na zamek, sterylnie zamknięte, do uzupełnienia w domu.
DSC_2446

Do saszetek nałożyłam puree warzywne z marchewki i ziemniaka zmiksowane z kawałkiem ugotowanej piersi z kurczaka. Jest to świetna alternatywa dla saszetek kupnych, jeśli wolimy samodzielnie gotować dziecku obiadki, ale czasami chcielibyśmy podać je dziecku poza domem w takiej właśnie, wygodnej formie. Użytą saszetkę można wyrzucić, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by ją umyć i użyć ponownie. Są wielokrotnego użytku.

DSC_2430

A skoro już mamy w ten sposób przygotowaną saszetkę z obiadkiem na wyjście, to jeszcze warto przemyśleć, w jaki sposób go podgrzejemy. Marka Cherub Baby wyszła na przeciw tej potrzebie i wprowadziła specjalne podgrzewacze pasujące do saszetek.

DSC_2450

Działają one w magiczny, niewyjaśniony dla mnie sposób (nigdy nie byłam dobra z fizyki czy chemii) – robisz „klik” metalowym kółeczkiem na górze podgrzewacza i pomarańczowy płyn w środku zmienia stan z ciekłego w stały i zaczyna wydzielać ciepło. Umieszczasz wewnątrz saszetkę na około 20 minut i obiadek jest gotowy do podania. Na zdjęciu powyżej widać również niebieski schładzacz. Ten się przyda latem, na dłuższą wycieczkę.

DSC_2630 DSC_2634 DSC_2633 DSC_2637 DSC_2641 DSC_2639 DSC_2659

Taki obiadek Ninka zjada praktycznie samodzielnie. Do saszetki można dokręcić też specjalną łyżeczkę, która ma dodatkową funkcję – zmieni kolor na biały, jeśli posiłek będzie za gorący. Z tym podgrzewaczem jest to jednak chyba niemożliwe, bo on wydziela takie ciepło, które spokojnie można trzymać w ręku, nie parzy. Wronek zajadał się musem jabłkowym, bo saszetki można wypełnić również deserkami.

DSC_2670

A jak później reaktywować podgrzewacz, żeby działał jak nowy? To proste:

DSC_2425

1. Użyty podgrzewacz należy owinąć ręczniczkiem.

2. W międzyczasie zagotuj wodę w garnku.

3. Umieść owinięty ręczniczkiem podgrzewacz w garnku z gotującą się wodą na około 10 minut.

4. Delikatnie wyjmij pakunek z wody jakąś dużą łyżką i poczekaj aż ostygnie.

Teraz możesz schować go znowu do torebki, a w razie potrzeby użycia, znowu zrobi się ciepły po kliknięciu metalowym kółeczkiem.

* * *

Podgrzewacz wraz ze schładzaczem i futerałem podróżnym można kupić TUTAJ

Saszetki oraz łyżeczki znajdziecie TUTAJ

_____

Wpis powstał we współpracy z marką Cherub Baby