Mam dla Was mały projekcik, który ostatnio z potrzeby zrobiłam dla nas w domu. Od niedawna mamy ławkę przy stole i zastanawiałam się jak ugryźć jej temat, żeby wszystkim było wygodnie. Uznałam, że skoro jest ławka i z drugiej strony dwa krzesła, to na ławce będą siedziały dzieci. Jak wiadomo jednak, ławka nie ma regulowanej wysokości. Uszyłam więc dzieciom obicie na gąbkę, która stanowi dla nich podwyższenie przy stole.

Pomysł na taką gąbkę był zainspirowany poddupnikami na krzesło, które niegdyś szyły i sprzedawały Hanna, Hela i Ela. Sama jednak potrzebowałam czegoś na wymiar, czegoś znacznie szerszego niż krzesło i obitego tkaniną pasującą do krzeseł. Mogłam więc zrobić go na zamówienie lub uszyć samodzielnie. Wybrałam to drugie, oczywiście.

DSC_4833

Wszystkie potrzebne akcesoria zamówiłam na Allegro. Były nimi:

  • gąbka o gęstości T40 (na tyle gęsta i twarda, że nie zapada się pod ciężarem dziecka, ale na tyle miękka, że dla dorosłego nie stanowi zbyt dużego podwyższenia, bo się bardziej zapada pod jego ciężarem i każdemu jest wygodnie i odpowiednio wysoko). Znalazłam aukcję, na której można wybrać dowolny rozmiar gąbki włącznie z jej wysokością. Ja zamówiłam wysokość 8 cm (choć z moimi maluchami to mogłoby i być 10 cm), szerokość 140 cm i głębokość 40 cm (czyli wymiary ławki). Cena: 45 zł plus kw.
  • 2 mb tkaniny obiciowej. Znalazłam dokładnie tę samą tkaninę, którą mamy na krzesłach, dzięki czemu cały zestaw jest spójny, ale można równie dobrze pokombinować z polarem minky na bokach, bawełnianą wzorzystą tkaniną na górze – cokolwiek, co będzie nam się podobało i dobrze spierało. Cena: ok. 30 zł plus kw.
  • taśma suwakowa z suwakami w kolorze beżowym, 2 m. Cena: 2 zł plus kw.
  • rzep beżowy o szerokości 38 mm (1 mb, ale wystarczyłoby niecałe pół). Cena: 4 zł plus kw.

Do tego oczywiście nici i akcesoria do szycia, które miałam już w domu. Łącznie za wszystkie materiały razem z przesyłką zapłaciłam około 130 zł.

DSC_4680 DSC_4724 DSC_4728 DSC_4734 DSC_4739

Gotowy pokrowiec ma paski mocujące na rzep, które wszyłam w miejscach, gdzie zatrzymują się one na nogach ławki, dzięki czemu nie przesuwa się ona za bardzo ani nie spada. Zamek wszyłam na tyle długi, żeby łatwo można było zdejmować pokrowiec i wrzucać do prania. Jak wiadomo, dzieci często coś rozlewają oraz wcierają brudne łapki w to, na czym siedzą, szczególnie podczas posiłków. Pokrowiec musi się więc łatwo dawać zdejmować i zakładać. Jest to świetne rozwiązanie, szczególnie, że krzesła mamy tapicerowane i nie się ich wrzucić do pralki, więc wolę, żeby dzieci siedziały na takim właśnie poddupniku.

DSC_4742-2 DSC_4807 DSC_4813 DSC_4831 DSC_4748

Nasz poddupnik dodatkowo sprawuje funkcję ochronną dla samej ławki Minko. Jest ona zrobiona z litego drewna dębowego i chciałabym, żeby służyła nam przez długie lata. Jest na tyle solidna, że prawdopodobnie zostanie z nami do samego końca (jej, ale to brzmi!), więc pamiątki w postaci powbijanych zabawkami wgniotków wolałabym ograniczyć do minimum. Oczywiście drewno dębowe jest bardzo mocne i trzeba użyć sporo siły, by takie pamiątki stworzyć, ale uwierzcie mi – moje dzieci są do tego zdolne ;) Jest zatem poddupnik, na którym niefajnie jeździ się resororakami, ale za to fajnie się na nim siedzi. Cel został osiągnięty :)

DSC_4792 DSC_4777

Ławkę Minko i jej szczegółowy opis znajdziecie TUTAJ, a wkrótce pokażę jak ławka z poddupnikiem wygląda w komplecie ze stołem i krzesłami :)