Wzięliśmy z Wronkiem udział w warsztatach. Z ciekawości. I nie ukrywam, że dla upominków, które obiecywali organizatorzy ^^. Towarzyszyła nam moja mama.

Miałam nadzieję, że tematy warsztatów spełnią moje oczekiwania i będzie to coś więcej niż tylko reklama sponsorów. Myliłam się.

warsztaty mamo to ja bydgoszcz

 

Tematy były następujące:

  • rozszerzanie diety dziecka i żywność ekologiczna – jedna wielka reklama marki Hipp
  • pielęgnacja i stymulacja rozwoju – Ziaja…
  • zdrowy i spokojny sen maluszka – Pampers
  • chustonoszenie krok po kroku – chusty Lennylamb
  • wspomaganie odporności – Dicoflor
  • jedyny temat, który moim zdaniem spełnił swoje zadanie – pierwsza pomoc.

Wszystkie tematy (oprócz pierwszej pomocy) potraktowano po macoszemu. Myślałam, że chociaż dowiem się coś więcej o rozszerzaniu diety, ale tylko o tych Hippach mówili. Duszne, gorące sale, pełno matek z niemowlętami – więc audiencja dość niewdzięczna dla wykładowców. I nawet kawy (zbożowej ;) rzecz jasna) nie zaserwowano…

Ale żeby nie było, że tylko narzekam, to napiszę jeszcze, że w sumie nie żałuję, że się na nie wybrałam. Dzięki temu doświadczeniu mam poczucie, że nie jestem osamotniona ze swoimi problemami i troskami jako matka. Każde dziecko od czasu do czasu zapłakało, każde trzeba było przewinąć, nakarmić, ululać. Każde się do swojej ukochanej mamy uśmiechnęło (a przynajmniej każde, które już nabyło tę umiejętność). Było to budujące, poprawiające samopoczucie i włączające mnie do świata żywych.

Upominki nie były powalające, ale każda z nas lubi coś dostawać, więc miałam radochę wychodząc z reklamówką pełną próbek. A po powrocie do domu oddałam się przyjemności pochłonięcia deserku jabłuszkowego Hipp. Tylko ciii….

Czy ktoś jeszcze miał możliwość wzięcia udziału w tych warsztatach? I jak wrażenia?

warsztaty mamo to ja08102013355

08102013351

08102013352