Bazą do wykonania moich ozdób była biała masa plastyczna zrobiona z 3 składników.

Do wykonania tej masy potrzebne są:

  • szklanka sody oczyszczonej (większe ilości można kupić np. na Allegro, ale można też wsypać kilka paczek po prostu)
  • pół szklanki skrobi ziemniaczanej
  • 3/4 szklanki ciepłej wody (150 ml)

Większość tego typu przepisów wymaga wykorzystania skrobi kukurydzianej, którą w naszym kraju nie tak łatwo jest kupić, więc ja wypróbowałam skrobię ziemniaczaną i wyszło naprawdę nieźle. Może masa trochę bardziej się klei, ale przy odrobinie delikatnego podejścia ozdoby wychodzą bardzo efektowne i śnieżno-białe.

 

dsc_2522

Suche składniki mieszamy ze sobą w garnku, zalewamy wodą i znowu dokładnie mieszamy.

dsc_2523 dsc_2525

Stawiamy na małym ogniu na kuchence i ciągle mieszamy aż płyn się podgrzeje i zacznie gęstnieć. Kiedy tylko pojawiają się pierwsze bąble, zdejmujemy garnek z ognia, mieszamy i pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia. Gdy tylko masa zrobić się zimna zabieramy się za wyrabianie ciasta i wałkowanie.

dsc_2526

Na początku byłam sceptyczna, bo obawiałam się tego gotowania, ale powiem wam, że nie ma się czego bać. Masy nie ma dużo, więc szybko nabiera temperatury, a po ostygnięciu ładnie odchodzi od ścianek garnka. Pozostałości wystarczy namoczyć i łatwo się zmywają.

Ciasto trzeba tylko chwilę wyrobić w dłoniach. Powinna być zupełnie zimna, ale nie czekajmy zbyt długo, bo zacznie wysychać. Ta masa nie nadaje się do odłożenia na później, trzeba formować ozdoby tego samego dnia. Może się zdarzyć, że będzie się trochę kleić, wtedy dodajemy trochę sody i skrobi już na zimno i ponownie wyrabiamy. Przed rozwałkowaniem zasypujemy równomiernie powierzchnię blatu, bo w przeciwnym razie masa przyklei się do jego powierzchni i nie będziemy w stanie przenieść ozdób na papier do wysuszenia.

dsc_2527

Na potrzeby tego wpisu wypróbowałam kilka technik robienia ozdób z tej masy. Na końcu dam Wam znać, który sposób najbardziej mi się podoba. Ciekawa też jestem waszego odbioru.

1. Ozdoby z pieczątką

dsc_2528 dsc_3219

Pieczątki kupiłam w Pepco za 9,90 zł. Były w zestawie z okrągłą foremką. Ta masa ma to do siebie, że bardzo wyraźnie widać wszelkie odciski, więc wykorzystanie pieczątek daje tutaj świetny efekt. Jedyne na co trzeba zwrócić uwagę, to to, żeby lekko musnąć pieczątkę skrobią, bo inaczej może się przykleić do masy.

2. Serduszka z dziurką

dsc_3215

Oczywiście może to być każdy inny kształt, jeśli mamy taką samą mniejszą foremkę do zrobienia dziurki. Ja akurat mam serduszka. Wyszły świetnie i nie trzeba już robić dodatkowej dziurki na sznureczek. Szybciej wysycha niż pełne kształty. Jeśli foremka przykleja wam się do masy, to wystarczy ją zanurzyć w skrobi przed wycięciem kształtu.

3. Gwiazdki

dsc_2534dsc_3213

Gładkie gwiazdki czy inne uniwersalne kształty, bez żadnych udziwnień, również wychodzą pięknie! Dziurkę na sznurek robimy za pomocą słomki.

4. Choinki z odciskiem 

dsc_2529 dsc_2531 dsc_3218

Tutaj zastosowałam już małe udziwnienie i odcisnęłam w masie gałązki świerkowe. Wyszło ciekawie, choć mnie nie powalił efekt.

5. Serduszka z imieniem

dsc_2532 dsc_3224

Na koniec personalizowane serduszka z imionami moich dzieci. Odcisnęłam w macie stempel z imieniem przeznaczonym generalnie do papieru. Widać niedoskonałości, ale ponieważ są to imiona moich Wronków, to oczywiście te ozdoby są najbliższe mojemu sercu i zostaną z nami na pamiątkę… na zawsze. Jeśli jednak chodzi o estetykę wykonania, to najbardziej podobają mi się serduszka z dziurką!

Masa dość długo schnie, ale nie trzeba jej piec. Ja postawiłam na dwa dni w pobliżu grzejnika i wyszły twarde i trwałe. Jeśli ktoś ma ochotę je pomalować, to myślę, że bez problemu można to zrobić.

Powodzenia!