Kiedy urodziła się Nina i pierwszy raz pojechaliśmy wszyscy razem na małe zakupy spożywcze doznałam olśnienia. Od teraz wszystko będzie trudniejsze. Pamiętam ten moment doskonale.

Nina leżała w nosidełku włożonym do wózka sklepowego. Wronek siedział na siedzisku w tymże wózku. I my, rodzice. Próbujący przypomnieć sobie wszystkie artykuły, których brakuje w domu i jednocześnie ogarniający dwójkę małych dzieci w wieku poniżej 2 lat. Przy czym jedno ma 21 miesięcy, a wiadomo, że w tym wieku nie łatwo towarzyszy się rodzicom na zakupach. A drugie ma niecały miesiąc, nie akceptuje smoczka i w miejscu publicznym najlepiej jeśli śpi, bo w przeciwnym razie domaga się noszenia. Natychmiast.

Oczywiście przywdziałam wtedy maskę pt. „wszystko mogę” i z poczuciem misji stawiałam czoła różnym wyzwaniom dnia codziennego, które wcześniej, o dziwo, było takie łatwe przecież!

Mimo notorycznego okłamywania siebie i innych słowami „w sumie, niewiele się zmieniło” zdawałam sobie sprawę, że jednak nie wszystko mogę. Sama nigdzie z nimi przecież nie pojadę! Musiałabym młodego uwiązać do nogi, a córkę przy piersi nieść niemal bez przerwy. Bardzo brakowało mi smoczka! Nie, nie Nince. Mi.

Jedyne na co było mnie stać, to spacery z podwójnym wózkiem, które i tak często kończyły się przyspieszonym truchtem do domu, bo jedno albo drugie domagało się wyciągnięcia z wózka, czego panicznie się bałam będąc z nimi sama poza domem.

Dzisiaj jest inaczej. Mogę odetchnąć z ulgą i przyznać rację mamie, która zawsze w trudnych chwilach powtarza mi „to nie będzie trwać wiecznie”. Dzieci rosną, a ja z czasem nabieram doświadczenia. Dzisiaj bez problemu mogę jechać gdzieś z nimi sama, żebym i ja mogła poczuć, że żyję. Żebym mogła przypomnieć sobie, że świat to nie tylko moje cztery ściany, droga do sklepu i pani na poczcie. I żebym mogła pokazać choć część tego świata dzieciom. Na luzie, bez planu, po prostu.

DSC_7173 DSC_7178 DSC_7170 DSC_7154 output_w8kNYW DSC_7151 DSC_7153 DSC_7164 DSC_7168 DSC_7207 DSC_7202 DSC_7184 DSC_7197 DSC_7145

koszulka Lindex | mokasynki Marta Made It (po starszym bracie) | podkolanówki Aliexpress

i bloomersy Infante – świetny materiał, aksamitne wykończenia od wewnątrz, żeby dziecku nic nie uwierało, bardzo elastyczna gumka w pasie. Zobaczcie inne wzory TUTAJ