Już myślałam, że nie będę mogła go przetestować na swoich dzieciach. Szczerze mówiąc, to nawet na to liczyłam. Jednak katar zagościł u nas szybciej niż się go spodziewałam, więc aspirator „Katarek plus” testujemy na bieżąco i…

… i nie wyobrażam już sobie powrotu do starego aspiratora.

Kiedy kompletowałam wyprawkę dla syna, wszyscy w internetach polecali znany aspirator „doustny”. Zakupiłam więc i ja. Kompletując wyprawkę dla córki słyszałam już pozytywne opinie o „Katarku”, ale mieliśmy nasz stary aspirator, więc trochę z lenistwa stwierdziłam, że się z nim przemęczymy. „Przemęczymy” to tak dosłownie, bo żeby tak mechanicznie odessać katar to trzeba się trochę namęczyć. Nie wspominając już o tym, że rodzic jest wtedy bezpośrednio narażony na zarażenie się od dziecka infekcją. Niektórzy będą się zastanawiać – no ale jak nie ustami, to jak inaczej to zrobić? Odpowiedź jest prosta – odkurzaczem.

DSC_0228DSC_0192DSC_0205

Koniec z męczarnią, traceniem oddechu, gwiazdami przed oczami i mdleniem nad dzieckiem. Teraz ssanie zrobi za ciebie odkurzacz. I zaręczam, że poza wydzieliną nie wyssie on z noska nic innego. Sprawdziłam najpierw na sobie, fajnie uczucie ;) Rurka oraz komora „Katarka” tak jest zrobiona, żeby zredukować siłę ssania, a końcówka, którą wkłada się bezpośrednio do nosa jest bezpieczna do użytku nawet w przypadku noworodka. Jeśli jednak obawiacie się tego pierwszego użycia, to spróbujcie z odkurzaczem, którego siłę ssania można regulować. Szybko przejdziecie na wyższe obroty, bo to jest naprawdę bezpieczny i sprytny sprzęt.

DSC_0215

Na początku myślałam sobie, że nie będzie mi się chciało wyciągać odkurzacza za każdym razem, żeby odessać katar. Teraz widzę, że to nie problem. Po prostu odkurzacz stoi na wierzchu przez te 2-3 dni najgorszego kataru i korzystamy z niego praktycznie z biegu, co chwilę. Takie częste odciąganie wydzieliny przyspiesza leczenie i zmniejsza ryzyko powikłań typu zapalenie zatok, uszu, oskrzeli czy też płuc.

W pudełku znajdziecie dodatkowo bawełniany woreczek, w którym można przechowywać wszystkie części aspiratora oraz szczoteczki do jego czyszczenia.

DSC_0229DSC_0225

Aspirator „Katarek plus” ma otwieraną komorę, co ułatwia jego dokładne czyszczenie. Jest więc bardzo higieniczny.W aptekach znajdziecie również dodatkowe, długie szczoteczki, którymi w razie potrzeby będzie można doczyścić zakamarki rurki. Producent zapewnia, że wystarczy umyć aspirator w wodzie, aby zmyć wszystkie bakterie. Zostało to zbadane pod mikroskopem. Ale jak to z rurkami bywa, może być trudno je wysuszyć, więc od czasu do czasu taka szczoteczka się przyda.

DSC_0231

Jakie są plusy aspiratora „Katarek +”:

+ nie trzeba się męczyć z odsysaniem kataru ustnie i własnymi płucami

+ zmniejsza się ryzyko zarażenia infekcją przez rodzica

+ jest higieniczny – łatwo go rozłożyć na części, wystarczy umyć wodą lub użyć szczoteczki

+ jest bezpieczny od pierwszych dni życia dzięki komorze redukującej siłę ssania oraz unikalnej końcówce aspiratora

+ skutecznie odsysa wydzielinę

A czy są jakieś wady?

– trzeba wyciągać odkurzacz albo trzymać go na wierzchu na czas leczenia

– odkurzacz jest dość głośny – jeśli więc twoje dziecko się go boi, to możesz mieć problem z używaniem tego aspiratora. Głośność może też być kłopotliwa, jeśli potrzebujesz użyć aspiratora w nocy i nie chcesz obudzić rodzeństwa albo innych domowników.

Na pewno znajdą się sceptycy, którzy będą się obawiali kupić taki aspirator, ale ja go bardzo polecam. Kupcie, wypróbujcie najpierw na sobie i zobaczycie, że polecicie go dalej swoim znajomym. Jestem tego absolutnie pewna. Gdybym mogła cofnąć czas, na pewno zaopatrzyłabym się w niego 2,5 roku temu. Ułatwiłby nam znacząco życie w pewnych okresach życia Wronka, bo katar niestety łapał go często. Stary aspirator też się przyda: do użytku w nocy i na ewentualne wyjazdy. Najlepiej więc mieć więc oba, ale zalety „Katarku” na pewno szybko docenicie.

DSC_0239DSC_0271

A teraz niespodzianka! Wraz z moim egzemplarzem dostałam też zestawy do rozdania czytelnikom :) więc robimy mały konkursik. W każdym zestawie znajdują się:

  • Aspirator do nosa „Katarek +”,
  • dodatkowe szczoteczki do czyszczenia,
  • haczyk na przyssawkę
  • gratis do wyboru: przytulanka robot, domek – osłonka na chusteczki wraz z pudełkiem chusteczek higienicznych oraz blok z kolorowankami, naklejkami i balonami (wybór pozostawię zwycięzcom – kto pierwszy się zgłosi po nagrodę, ten będzie miał pierwszeństwo wyboru)

Warunki udziału:

1. Wejdź na mój fanpage i udostępnij publicznie post konkursowy (o TEN)

2. W komentarzu pod postem konkursowym napisz krótką rymowankę ze słowem „katarek”.

3. Zwiększysz szanse na zauważenie i docenienie Twojej rymowanki poprzez zbieranie głosów wśród znajomych – lajków swojego komentarza.

4. Będzie nam miło, jeśli polubisz profil sponsora

oraz organizatora

 

Bawimy się od dzisiaj do piątku. Najpóźniej w niedzielę (13.12.2015) ogłoszę wyniki w tym wpisie na blogu, a w kolejnym tygodniu roześlę nagrody.

Facebook w żaden sposób nie współorganizuje tego konkursu.

DSC_0234

Wyniki ogłosiłam już na Facebooku, ale gdyby ktoś ich nie znalazł…:

Zestawy konkursowe wygrywają:

Alicja Biernat: Gdy z przeziębieniem do czynienia mamy,
od razu ciepłą herbatkę z cytrynką wypijamy!
Mama pyszny rosołek gotuje
on nam pomaga i bardzo smakuje!
Nogi w gorącej wodzie moczymy,
i inhalacje sobie robimy!
Mleko z miodem także pijemy,
czosnek i cebulkę na kanapkach jemy!
A na katar najlepsza metoda?
To KATAREK i morska woda!

Agata Mateusz Lorenc: Jestem sobie chorowitek mały i choć mam miesiąc niecały – to od urodzenia się z mamą z katarkiem zmagamy…
Według zaleceń pediatry inhalacje robimy i o odpowiednią temperaturę w pomieszczeniach się troszczymy.
Co dzień dom wietrzymy i na spacerki wychodzimy.
O mój maleńki nosek rodzice dbają i mi go kremem natłuszczają oraz kropelki wody morskiej do środka wpuszczają.
Szkoda, tylko, że te starania udrażniania noska na nic się zdają i w mym nosku nadal brzydkie „wydzielinki” z bakteriami zalegają…
Tak, więc po wielu nieudanych próbach odciągnięcia kataru, różnymi odciągaczami, rodzice bezsilni się stają i się poddają Emotikon frown
A ja maluszek bardzo się złoszczę, męczę i spać nie będę…
Gdyż wstrętny katar, mi swobodne oddychanie blokuje i apetyt hamuje – a jak wiadomo, ja mleczka i ssania smoczka do snu potrzebuję Emotikon smile
Jednak moi rodzice jeszcze cudownego Katarka + nie znają i go nie używają… Emotikon frown
Dlatego, proszę, niech Dobra Dusza mojej mamusi i tatusiowi KATAREKwręczy i niech mnie już katar więcej nie dręczy/męczy – wówczas mój maleńki nosek, to cudo odblokuję i się swobodnie/beztrosko poczuję !
Ja w zamian, będę grzecznie spał i piękne sny o Katarku miał…

Dominika Grzegorczyk: Gdy katar na dobre w noskach dzieci zagości
KATAREK pomoże- mam 100% pewności
Kto pierwszy się zgłosi, ten ma pierwszeństwo wyboru zestawu (kto się nie zgłosi w ciągu tygodnia, ten traci nagrodę)