Mój mąż bywa nieraz trochę mało empatyczny. Trudzę się pół dnia gotując dla niego rosół. I to taki rosół z prawdziwego zdarzenia. Dziecko uczepione u nogi. Albo u szyi. Jedna ręka dla Wronka, a druga przy garach. A kiedy mój ukochany kończy swój posiłek, zadaje pytanie: „Coś jeszcze będzie?”. Dwudaniowy sobie zażyczył…

Bez tytułu

Niestety. Czasami ugotowanie obiadu graniczy z cudem. Też tak macie? Dlatego czasami idziemy na łatwiznę, jemy na mieście albo kupujemy gotowca. Albo – staram się przygotować coś, co wygląda na wyszukane danie, a w rzeczywistości przygotowuje się je w 5 minut. Tak jak ta sałatka. Włoska sałatka z awokado. Dobra do obiadu albo jako kolacja z kromką chleba pełnoziarnistego.

Składniki:

– sałata, może być lodowa, choć ja użyłam jakiejś innej, bo ładnie wyglądała

– 2 pomidorki rzymskie (lub zwykłe)

– opakowanie mini kulek sera mozzarella

– 1 awokado (można pominąć, też dobra)

– sos sałatkowy włoski (gotowiec – można przygotować samodzielnie, ale to wydłuża czas przygotowania)

DSC_6562 DSC_6556

Wszystko kroimy w kosteczkę jak leci. Mini mozzarellki na pół lub na ćwiartki. Sałatę powinno się rozrywać w rękach. Sos rozrabiamy w kubeczku z odrobiną wody i oleju i polewamy nim sałatkę. Mieszamy i gotowe. Wraz z umyciem warzyw zajmie max. 10 minut. Smacznego!

DSC_6573 DSC_6577

A jak to u was jest z gotowaniem? Zdarza się wam stać przy garach z dzieckiem pod pachą?

PS. Przepis bierze udział w wyzwaniu Lady Gugu (klik)