Zamieniliśmy naszą sypialnię na… pokój dziecięcy! Tzn. zamieniliśmy sypialnię z pokojem dzieci. Teraz my śpimy w mniejszym pokoju, a dzieci w większym. Doszliśmy do wniosku, że nie jest nam taka przestrzeń potrzebna, a dzieciom bardziej się przyda. Zabawek jest coraz więcej i nie było już miejsca na nowy wózek dla lalek czy parking dla samochodów. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tej zamiany.

Nie tylko dlatego, że teraz dzieci mają więcej miejsca, ale też dlatego, że częściej się w tym swoim pokoju bawią. Ten większy pokój sąsiaduje bowiem z salonem i dzięki temu przy otwartych drzwiach dzieci czują, że jesteśmy obok, mimo, że siedzimy w innych pokojach. Wcześniej ciągle znosiły zabawki do salonu, bo nie chciały przebywać po drugiej stronie domu.

Dodatkowym plusem było odświeżenie obu pomieszczeń (odmalowanie ścian), dokładne wysprzątanie każdego kąta i pozbycie się kilku niepotrzebnych „gratów”. A my mamy teraz mniejszą sypialnię na końcu domu i jest tam bardziej przytulnie i intymnie. Wilk syty i owca cała.

Poniżej pokazuję Wam ulubioną ścianę w nowym pokoju Wronków. Najpierw musiała być pomalowana na biało (wcześniej była fioletowa), a następnie zaopatrzyliśmy się w nowe naklejki z Dekornika, żeby nie było tak pusto. Zdecydowałam się na nocną aranżację miejską i efekt wyszedł w naszej ocenie (dzieci szczególnie), że WOW. Księżyc i gwiazdki przyklejałam wieczorem, gdy dzieci spały i rano dosłownie było „WOW” :)

output_MO2Nex (1)

Nad materacem Niny jest rząd kamieniczek. W tym miejscu musiał być jakiś załóżkownik z Dekornika, bo już widać, że to miejsce jest bardziej narażone na zabrudzenia. Naklejki chronią ścianę, a ewentualne zabrudzenia można wytrzeć ściereczką.

DSC_7147DSC_7184

Pod księżycem jest kącik na zabawki. Wszelkie wózki, foteliki dla lalek, łóżeczka i inne większe zabawki można tam po prostu odstawić po zabawie i (raczej) nie walają się po domu. Planuję jedynie jeszcze zamienić te dwa niskie regały na jeden wyższy. Niskie półki są wygodne dla dzieci, bo same mogą wszystko sięgać, ale jednak szkoda tej przestrzeni wyżej, która jest niewykorzystana. Na wyższych półkach można trzymać zabawki, którym dzieci bawią się rzadziej. Mam już jeden upatrzony z Voxu.

DSC_7116 DSC_7112

Pościel Wronka to wygrany w konkursie Garbo&Friends oraz słoniki przeze mnie uszyte. Prześcieradło z Fabryki Prześcieradeł.

DSC_7141

Ninka zaś ma nową, cudną pościel od Samiboo z kolekcji Kosmiczny Królik by Ania Guzik. I tutaj muszę Wam powiedzieć, że jakość jest zachwycająca. Inne pościele, które miałam okazję dotykać i sprawdzać, nawet tych uważających się za najlepsze firm, mogą się… schować. Mój mąż stwierdził, że materiał jest nieziemski i sam żałuje, że nie ma takiej pościeli dla dorosłych. Serio, jest naprawdę godna polecenia. Z tej samej kolekcji mamy też otulacz z klipsem i ochraniacz, ale te już zostawiam w prezencie dla bratanicy, która urodzi się w tym roku :) Na zdjęciach widać też dużą gwiazdę Samiboo i małą z Muzpony.

DSC_7163DSC_7142

Poniżej widać drugą stronę pokoju. Znajduje się tam biurko z IKEI. Korzystamy z niego już dłuższy czas i muszę powiedzieć, że się sprawdza. Jeśli macie w domu małego fana LEGO to szczególnie polecam. Dzięki deskom po bokach i z tyłu klocki nie spadają za biurko. Można mieszać i szukać bez obaw, że będziemy musieli później wszystko zbierać z podłogi. Ma też regulację wysokości, ale na razie najniższy poziom jest dla Wronka idealny. Na ścianie jest plakat i półka. To jeszcze pozostałość po moim biurku, ale na razie zdecydowaliśmy się to tak zostawić jak było. Tylko to co na półce się zmieniło.

DSC_7115 DSC_7121

Ostatni kącik to miejsce na ubrania i przewijak. Ale uwaga! Ninę mam już całkowicie odpieluchowaną (oprócz nocy i drzemki). Zajęło nam to… tydzień! Jestem naprawdę w szoku, bo z synem zajęło nam dobrych kilka miesięcy zanim tak naprawdę potrafił bez wpadek sam się obsługiwać. Chyba to jednak prawda, że z reguły dziewczynkom pod tym względem idzie to szybciej. Nina sama woła, wszystko sama robi i absolutnie nie pozwala sobie pomóc.

Tak więc – matki synów – szacun dla Was, jeśli już macie ten krok milowy za sobą! Kawał dobrej roboty. A matki córek – nie ma co się chwalić, że pożegnanie z pieluchami to bułka z masłem i nie wiecie, o co tyle szumu, bo to przecież nie jest takie trudne… Każde dziecko jest inne i okazujmy sobie trochę więcej empatii pod tym kątem. Niektórzy naprawdę mają trudniej, a inni łatwiej. Jak ze wszystkim.

W kącie z przewijakiem będzie w niedługim czasie stała duża szafa z szufladami, żeby znowu wykorzystać większą powierzchnię ściany na przechowywanie. A komoda pewnie znajdzie zastosowanie gdzieś indziej.

DSC_7118 DSC_7136 DSC_7127

Tak więc przewijak niedługo idzie w odstawkę, a w zasadzie będzie miał inne zastosowanie, na które już mam pomysł. Pieluszki też powoli kończą u nas swoją czteroletnią, podwójną kadencję. Chusteczki nawilżane pewnie będą jednak obecne pod ręką jeszcze przez jakiś czas, bo bardzo się do nich przyzwyczaiłam i używam do wielu celów.

Apropos chusteczek – poniżej na zdjęciu znajdziecie kosmetyki Derma Eco Baby. Jeśli Wasze dzieci mają problem z alergią czy wrażliwą skórą – warto ich spróbować, może akurat się sprawdzą. Są to kosmetyki bezzapachowe, bez parabenów i bez barwników. 99% składników tych kosmetyków jest pochodzenia naturalnego, co wiele mam sobie ceni. Jest też linia dla kobiet, którą testuję na sobie i potwierdzam, że są bardzo delikatne i faktycznie nie pachną.

DSC_7124

Jeszcze mała rekomendacja klocków z Peppą. Już Wam pisałam na moim fanpage’u, że prezent urodzinowy się udał. Nina chętnie się bawi klockami, są mocne, pasują do LEGO Duplo. Wronek też z nich układał swoje budowle. Następnym razem kupimy coś z Maszą :)

W TYM sklepie znajdziecie duży wybór tych klocków.

DSC_7129 DSC_7209 DSC_7207 DSC_7205

Tak obecnie prezentuje się pokój dzieci. Ten układ jest naprawdę praktyczny i jestem bardzo zadowolona, że te pokoje zamieniliśmy ze sobą. Jeśli zastanawiacie się jak długo Wronek i Ninka będą mieszkali w jednym pokoju, to zdradzę Wam, że w przyszłości myślimy o zbudowaniu tu ścianki działowej. Pokój ten jest na tyle duży, że jest to możliwe, a do tego ma dwie pary drzwi, więc każdy będzie miał swoje i nie potrzeba kuć dziury na nowe. Kiedy? Na pewno dopóki dzieci chodzą do przedszkola, to nie ma takiej potrzeby. No chyba, że zanim pójdą do szkoły, to zmienimy miejsce zamieszkania i w nowym domu na pewno będą już mieli oddzielne pokoje. A na razie są razem i tak jest dobrze :)

* * *

No to na koniec mały skrót tego, co we wpisie i gdzie to można znaleźć:

Naklejka księżyc w pełni z gwiazdkami – TU

Naklejki „załóżkowniki” – TU

Meble – właśnie zdałam sobie sprawę, że wszystkie są z… IKEI. Jeśli interesuje Was konkretny mebel, to pytajcie :)

Pościel Niny – TU

Miarka wzrostu – H&M Home

Kosmetyki Derma – TU

Klocki z Peppą – TU

Kuchenka – TU

Poduszki supełkowe – TU

Plecak Spidermana – TU

Fotelik z gwiazdą – TU

Skrzynia Wooden Story – TU

Jeśli coś jeszcze Was interesuje, to już odpowiem indywidualnie na Wasze pytania.