W dzisiejszej notce z cyklu nowości sieciówkowych pokażę, co ostatnio przykuło moją uwagę na stronie sklepu internetowego Zary. Zdecydowanie preferuję zakupy on-line niż w ich stacjonarnym sklepie. Nie wiem, czy wy też tak macie, ale ja jak wchodzę do ich sklepu, to czuję się obserwowana przez ekspedientki, jakby ich zadaniem było ocenianie klientów na podstawie ich wyglądu, czy aby na pewno ich stać na te zakupy.

W dziale dziecięcym co chwilę podchodzi do mnie pracowniczka zapytać „czy w czymś pomóc”. No przecież jak raz odpowiedziałam, że „nie, dziękuję” i chodzę sobie dalej i oglądam, to znaczy że sobie świetnie radzę bez jej pomocy. A ona jakby chciała mnie pospieszyć i zadając swoje głupie pytanie daje mi do zrozumienia: „tutaj się nie ogląda, tutaj się kupuje!”. No dobra, może przesadzam. Ale może ktoś jeszcze ma podobne doświadczenia? Poza tym, on-line jest po prostu wygodniej.

Z działu chłopięcego wybrałam dość monotonnie jeśli chodzi o kolor:

zara baby boy spring summer 2014

1. Spodnie, 70 zł

2. Koszulka, 36 zł – te strzały są super!

3. Bluza, 60 zł – łaty na łokciach

4. Tenisówki, 80 zł (nienajlepszy rodzaj obuwia do nauki chodzenia)

5.  Bluza, 70 zł – strzały na kapturze, to będzie motyw przewodni sezonu wiosna/lato jak dla mnie

6. Legginsy, 36 zł – może komuś się spodoba ten motyw

 

A poniżej kolekcja dziewczęca:

dziewczynka zara niemowlę

1. Bluza, 60 zł

2. Legginsy, 36 zł

3. Chustka, 30 zł – wzór w ptaki

4. Kombinezon, 96 zł – drogi, ale piękny

5. Kurtka w groszki, 96 zł

6. Tenisówki, 90 zł

 

A co Ty byś wybrała z moich typów?