Jak się okazuje, mój gust czytelniczy nie zawsze trafia w gust mojego dwulatka. Czasami wybiera on pozycje, które pozornie wydają mi się mało ciekawe. I tak często dizajnerskie, modne pozycje stoją na półkach i czekają na lepsze czasy, a „zwykłe” książeczki, które Wronek dostał w prezencie są przez niego wybierane w pierwszej kolejności.

Np. taki „Korek” – póki co nie zdobył serca mojego synka. Może za rok? Największym powodzeniem cieszą się za to książki z serii „Obrazki dla maluchów”, książeczki ze świnką Peppą, które swego czasu były dostępne w Biedronce oraz wszystkie książki z… naklejkami.
DSC_9990 DSC_0008 DSC_9996 DSC_0017 DSC_0020DSC_0005 DSC_0007 DSC_0057

A jakie pozycje wasze dzieci wybierają?