Obiecałam wam metryczkę. Zrobiłam. Nie wyszła tak jak to sobie wyobrażałam, ani tak jak wyglądają te cudne metryczki na Pinterest’cie. Ale jest. Jest jaka jest.

Okazało się, że sprawa nie jest łatwa. Zegarek, który odłożyłam do zdjęcia okazał się zbyt mały i nic nie było na zdjęciu widać. Kartka z kalendarza się brzydko wyrwała i musiałam ją sobie odpuścić (choć schowałam do pudełka na pamiątkę). Nie mogłam się zdecydować na odpowiednią kompozycję. Podejść do zdjęcia miałam aż trzy. Metryczka nieidealna, ale lepsza taka niż żadna.

Nina - metryczka - małe

Wpis z inspiracjami metryczkowymi znajdziecie TUTAJ.

I jeszcze małe zbliżenie z opaską, której zapomniałam do metryczki założyć…

DSC_4448 DSC_4446

Opaska – Lilandia

Otulacz – Lodger od Malutkich Świat