Bardzo chciałam zrobić świetną foto-relację z warsztatów. Zrobiłam całkiem dobre zdjęcia za pomocą jednego z najlepszych obiektywów na świecie. Miałam pomysł, jak te zdjęcia pokazać… ale tego nie zrobię.

Ostatnio jestem bardzo roztrzepana. Nie wiem, czy to z lenistwa, czy to z powodu zbyt wielu obowiązków na głowie. Zdarza mi się kilka razy dziennie zapytać męża „kochanie, nie wiesz gdzie jest mój telefon / torebka / okulary / smoczek / niania (elektroniczna) / głowa?”. A może po prostu brakuje w moim domu odpowiedniej organizacji przestrzeni, gdzie wszystko miałoby swoje miejsce?

Ale do meritum – zgubiłam kartę pamięci, którą dostałam na warsztatach fotograficznych, o których chciałam wam napisać. Przeszukałam wszystko i nie znalazłam. Najbardziej żal mi tych zdjęć, które zrobiłam testowanym przeze mnie Olympusem.

Na szczęście zdarzają się osoby, które potrafią fotografować coś oprócz swojego czubka nosa i czubka nosa tylko własnego dziecka, dlatego pokazuję wam zdjęcia, które dostałam od Marty.

Warsztaty poprowadził fantastyczny duet DR5000. Rafał i Diana przedstawili w bardzo przystępny i ciekawy sposób tajniki fotografii. Nie była to sucha teoria, ale poparta zdjęciami i przykładami, dzięki czemu nikt się nie nudził. W trakcie warsztatów testowaliśmy bezlustrowe aparaty marki Olympus. Dziećmi w tym czasie zajmowały się animatorki. Nawet naszego małego, rocznego Wronka-demolkę przyjęły pod swoją opiekę. Był też smaczny poczęstunek. Nie myślcie, że ten wielki kawałek ciasta ze zdjęcia zjadłam zupełnie sama ;) pomógł mi mój niezawodny w tej kwestii mąż.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA