Kiedyś bagatelizowałam kwestię kremów i innych specyfików do twarzy. Jakoś naiwnie wierzyłam, że mam dobre geny i pierwszych zmarszczek mogę się spodziewać pewnie dopiero po czterdziestce. Niestety pojawiły się dużo szybciej i pierwszy krem przeciwzmarszczkowy kupiłam sobie mając chyba 27 lat.

Każdą z nas to czeka i nie trzeba się tym załamywać. Każdy etap w życiu ma swoje uroki. Kremy przeciwzmarszczkowe będę jednak stosować, choćby po to, żeby później nie żałować, że tego nie robiłam… Teraz mam tak, że dziwnie się czuję, jeśli tego nie zrobię. Zanim nałożę podkład na skórę, musi być na niej choćby krem nawilżający.

dsc_8790

Sporą przestrzeń w mojej kosmetyczce zajmują produkty FM Group. To głównie ze względu na układy, jakie mam z tą marką – rabaty naliczone w marketingu sieciowym i te sprawy. Co nie znaczy, że nie jestem z nich zadowolona. Gdybym nie była, nie używałabym ich. Kremy wyjątkowo sobie cenię. Na pewno macie wśród znajomych dystrybutorów tej sieci (ja się tym nie zajmuję). Na co dzień korzystam z żelu do mycia twarzy, kremu przeciwzmarszczkowego na noc oraz kremu pod oczy. Do najtańszych nie należą, ale są bardzo wydajne.

dsc_8794

Przed nałożeniem kremu oczyszczam twarz płynem micelarnym. Obecnie używam tego z tołpy. Można go kupić np. w Biedronce. Chyba jest tam w nieco bardziej korzystnej cenie niż w drogeriach.

dsc_8796

W ciągu dnia używam obecnie Serum Pearls z serii Nivea Q10. Skóra jest po nim gładka i przyjemnie się wchłania. Jak się skończy to w kolejce czeka krem przeciwzmarszczkowy na dzień z tej samej serii.

dsc_8797

A jakie kosmetyki Wy możecie polecić do codziennej pielęgnacji twarzy?