Lubię takie akcje! Ktoś robi coś dla kogoś, bezinteresownie. Matka pomaga drugiej matce. Dobra odskocznia od wszelkich walk między kobietami, programów „Mama kontra mama” itp.

Ale o co chodzi?

Chodzi o to, że pewna mama plecie koszyki ze sznurków, bardzo ładne koszyki, w różnych kolorach i rozmiarach. Koszyki te sprzedaje, a zysk ze sprzedaży ląduje w portfelach innych mam. Takich, którym te pieniądze są bardziej potrzebne.

Koszyki są oryginalne, ręcznie wykonane. Można w nich trzymać dosłownie wszystko. Długo myślałam, co by do swojego koszyka włożyć, żeby było najbardziej praktycznie. Padło na drewniane klocki. Mam jedno pudło na klocki, ale mieszają się w nim różne rodzaje. Teraz mam te klocki osobno i jak Wronek będzie chciał się nimi pobawić, to nie musimy ich łowić spośród innych.

A co Ty byś trzymała w takim koszyku?

DSC_0254

Ewentualnie koszyk służy też u nas jako…:

DSC_0297 DSC_0291 DSC_0280 DSC_0266 DSC_0275 DSC_0277

Ostatecznie jednak wraca na parapet :)

DSC_0256

Koszyki można kupić TUTAJ – jeśli chcesz wesprzeć akcję, po prostu zamów wybrany przez siebie koszyk ;)

PS. Na zdjęciach Wronek trzyma w rączce ładowarkę samochodową. Od kilku dni się z nią nie rozstaje…