To był nasz pierwszy lot we czwórkę, więc pomyślałam, że podzielę się z Wami naszymi nowymi doświadczeniami. Mam nadzieję, że komuś się przydadzą.

Nina wprawdzie niemowlakiem już nie jest, ale nie ma jeszcze skończonych 2 lat, więc podróżując samolotem jest traktowana jak niemowlę. Dziecko w tym wieku musi siedzieć na kolanach rodzica/opiekuna lub w specjalnym foteliku na oddzielnym miejscu (jeśli się za nie zapłaci).

Lecieliśmy z lotniska w Gdańsku do Aalesund w Norwegii. Lot trwał około godziny i 40 minut. Jest to dość krótki lot i znośny, jeśli chodzi o dzieci. Minusem natomiast są godziny lotów. Do Norwegii leci się późnym popołudniem, kiedy dzieci już są zmęczone i marudne, ale jeszcze nie na tyle, żeby zasnąć. Z powrotem zaś leci się późnym wieczorem (wylot przed 22.) i wszystko jest super o ile dziecko bez problemu zaśnie w samolocie. Nina nie zasnęła. Zapamiętała ją prawdopodobnie połowa pasażerów… Robiliśmy co w naszej mocy, żeby zasnęła albo chociaż była spokojna, ale Nina to typ trudny jeśli chodzi o spanie i wszelkie odejścia od normy przynoszą problemy. No ale takie uroki tanich linii lotniczych, że godziny lotów bywają czasami średnie.

DSC_5474

Opłata

Opłata za przelot dziecka powyżej 2 lat siedzącego na osobnym miejscu wynosi tyle samo, co płaci się za dorosłego. Opłata za niemowlę oraz dziecko do 2 lat wynosi 113 zł lub tyle, ile za dorosłego, jeśli udało się zabukować tańsze bilety niż te 113 zł.
DSC_5456 DSC_5464

Bagaż

Wizzair ma dosyć duże ograniczenia, jeśli chodzi o bagaż, w szczególności podręczny. Bezpłatnie można wnieść jedynie małą torbę/plecak/walizkę, które nie przekraczają wymiarów 42x32x25 cm. Można również uiścić dodatkową opłatę 87 zł (44 zł poza sezonem), żeby wnieść większą walizkę na pokład. Wymiary powiększonego bagażu podręcznego to 56x45x25 cm. Opłata ta jest i tak dużo niższa niż duży bagaż odprawiany, więc jeśli lecicie tylko na kilka dni i nie potrzebujecie brać ciepłych ubrań, to spokojnie można się w taki powiększony bagaż podręczny zmieścić.

Bagaż podręczny jest często skrupulatnie sprawdzany pod względem wymiarów. Szczególnie na lotnisku w Polsce. Radzę Wam trzymać się wytycznych, bo może się okazać, że trzeba będzie sporą kwotę na lotnisku zapłacić albo się przepakowywać i zostawiać walizkę na miejscu.

Dziecku przysługuje taki sam bagaż podręczny jak dorosłemu. Niemowlęciu zaś (i dziecku do 2 lat) niby nie przysługuje bagaż podręczny, ale rodzic, z którym niemowlę leci ma prawo wziąć jeden dodatkowy przedmiot osobisty dedykowany niemowlakowi. Ja wzięłam po prostu moją torbę do wózka. Mieściła się w wymiarach (40 x 30 x 18 cm), wypełniona była w dużej mierze pieluszkami, przekąskami i dokumentami, ale i tak nikt tego nie sprawdzał.

Ponieważ sama miałam trudności ze znalezieniem informacji o tym dodatkowym przedmiocie osobistym, wklejam tutaj screen tej informacji, a link do niej znajdziecie TUTAJ. Dodatkowo dostaniecie potwierdzenie tej informacji przy robieniu odprawy on-line.

Bez tytułu2

Poza tym można zabrać ze sobą z tytułu obecności niemowlaka na pokładzie składany wózek LUB fotelik samochodowy, który jest odprawiany wraz z dużym bagażem. My braliśmy wózek i posłużył nam za wielbłąda aż do schodów samolotu, gdzie złożyliśmy go i został odebrany przez obsługę bagażową. Jak leciałam sama, to wolałam odprawić wózek wcześniej i dalej iść z Niną w nosidle, ale teraz jak jest większa, to jednak wygodniej było nam iść z wózkiem do samego końca.

DSC_5498 DSC_5485

Z ważnych informacji warto jeszcze wiedzieć, że pasażerowie podróżujący z małymi dziećmi mają pierwszeństwo wejścia na pokład. Mimo, że miejsca w samolocie i tak są przydzielone, ta opcja się przydaje, bo czekanie z dziećmi na lotnisku bywa uciążliwe.

DSC_5504 DSC_5509 DSC_5515

Miejsca w samolocie

Od niedawna miejsca w samolocie są przypisane każdemu pasażerowi. Nie można więc już sprytnie zająć z niemowlakiem dwóch miejsc i czekać na rozwój wydarzeń, bo jest prawie pewne, że miejsce obok Ciebie do kogoś należy. W naszym przypadku to i tak nie wchodziłoby w grę, bo chcieliśmy siedzieć razem, wszyscy w jednym rzędzie. To jest ostatni rok dla nas, kiedy możemy podróżować samolotem siedząc razem. Nina siedzi na kolanach i zajmujemy razem trzy miejsca. W przyszłym roku będziemy musieli już siedzieć oddzielnie. Jeden rodzic z jednym dzieckiem, a drugi z drugim. Znając życie pewnie i tak oboje będą chcieli siedzieć na moich kolanach…

DSC_5562 DSC_5571 DSC_5585

To by było na tyle. Inne wpisy z naszymi lotami znajdziecie w propozycjach poniżej.