Uprzedzam pytania, Wronek do przedszkola jeszcze się nie wybiera. Po pierwsze dlatego, że nie ma jeszcze skończonych 2 lat i 5 miesięcy wymaganych w przedszkolach publicznych i niektórych niepublicznych. Po drugie nie widzę sensu płacenia komuś za opiekę nad nim, skoro mogę to póki co robić sama. Po trzecie jego mowa nie pozwala na sprawną komunikację, a jednak wolałabym, żeby był w stanie opowiadać mi, co się działo w przedszkolu. Znalazłoby się jeszcze kilka powodów, choć nie ukrywam, że momentami marzę już o tych czasach, kiedy przez kilka godzin to ktoś inny będzie sprawował nad nim opiekę ;)

Zdaję sobie jednak sprawę, że wielu z was posyła w tym roku dzieci do przedszkola lub też żłobka, więc może któraś z moich inspiracji wam się spodoba. Częściowo wybrałam nie tanie propozycje ze sklepów, z którymi współpracuję, ale dla równowagi znajdziecie też tańsze propozycje ze znanej sieciówki ;) Wybierając kierowałam się swoim doświadczeniem z pracy w przedszkolu.

do przedszkola

  1. Plecak Beatrix – uwielbiam motyw dinozaurów i innych zielonych stworzeń w akcesoriach Wronka. Jakoś tak mocno chłopięcy mi się wydaje, ale przyjazny. My posiadamy plecak z krokodylem Samsonite, który też bardzo lubię, ale ten jest przesympatyczny :)
  2. Piżama H&M – w niektórych przedszkolach dzieci mają możliwość przebrania się w piżamki na czas leżakowania. Taka czarna mi osobiście bardzo odpowiada, choć Wronek pewnie wybrałby coś z postaciami Disneya.
  3. Papcie Collegien – niestety nie są tanie, bo pochodzą z Francji, ale sama posiadam baletki tej firmy i je wprost uwielbiam. Jedynie wkładki wyciągnęłam z nich, bo jest mi bez nich wygodniej. Mają oddychające, elastyczne podeszwy i są niezwykle mocne.
  4. Kalosze dla chłopca
  5. Kalosze dla dziewczynki – coraz częściej nauczyciele stosują się do podstawy programowej przedszkola, w której zalecane jest przebywanie z dziećmi 10% czasu na dworze. Niestety przeszkodą w zastosowaniu się do tego zalecenia są… rodzice. Jeden mówi, „ale proszę z nim dzisiaj nie wychodzić na dwór, bo ma katar”, drugi prosi, żeby nie wychodzić „bo jest po chorobie”, a trzeci „bo nie ma kaloszów”. Na zachodzie wychodzi się z dziećmi w każdą pogodę i każde dziecko ma obowiązek posiadać w przedszkolu ubranie na wyjście dostosowane do pogody. Ja jestem za. A jeśli ma katar, to tym bardziej. Niech oddycha świeżym powietrzem na zewnątrz, niż ma wdychać powietrze w zamkniętej sali, gdzie zarazki mają lepsze warunki do rozprzestrzeniania się. Kalosze – must have. Niech nawet będzie jedna para taka, co zawsze zostaje w przedszkolu w pogotowiu.
  6. Miś nagrywający głos mamy i taty – pisałam już o nim w TYM wpisie i moja miłość do niego przez ten czas się nie zmieniła. Jedynie baterie muszę wymienić. Niedługo lecę do Anglii z Niną na kilka dni i też chcę zostawić Wronkowi nagraną wiadomość. Myślę, że taki miś na pierwsze dni lub tygodnie pobytu w przedszkolu to również świetny pomysł. Na pewno niejednemu dziecku pomógłby przetrwać ten trudny okres adaptacji.
  7. Strój na bal przebierańców – w H&M znajdziecie ciekawe stroje na bale przebierańców. W każdym przedszkolu jest przynajmniej jeden taki bal w roku, a najczęściej jest ich więcej. Ten strój z tymi dmuchanymi mięśniami – muszę kiedyś w nim zobaczyć mojego syna :D
  8. Bidon – my mamy Skip Hop i jestem z niego zadowolona. Nie każde przedszkole na takie dodatkowe gadżety pozwala, ale warto mieć choćby na wypadek wycieczki do teatru (tak, twoje dziecko w przedszkolu będzie jeździło na wycieczki! :)
  9. Papcie H&M – tańsza alternatywa papci. Nie wiem, jak ze zdrowotnością” takich papci, ale te mi się po prostu podobają.
  10. Baletki – prawdopodobnie twoja córka będzie chciała spróbować swoich sił w balecie. Teraz bardzo popularne są zajęcia dodatkowe tego typu już dla maluchów. Baletki to must-have takich zajęć.

A wasze maluchy idą w tym roku do przedszkola?