… zaczynasz zdawać sobie sprawę, jak łatwo było z jednym. Wszystko dało się zrobić.

– Łatwo to było z dwójką dzieci. Z trójką to jest dopiero wyzwanie! – skomentowała mnie moja znajoma, świeżo upieczona potrójna mama.

– No tak, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia – zauważyłam.

– Kochana, przy trójce już nie ma siedzenia!

Przypominam sobie jej słowa za każdym razem, gdy mam możliwość posiedzieć. Choć moje siedzenie często oznacza rogala na kolanach i małego ssaka u piersi. Ale doceniam każdą minutę tego czasu, bo wiem z autopsji, jak szybko to przeminie.

A tak w ogóle, to już przestaję pamiętać, jak to było wcześniej. Mam wrażenie, że ONA jest z nami od zawsze. No bo jak mogłoby jej kiedyś nie być?

DSC_4517 DSC_4471 DSC_4507 DSC_4506
DSC_4473 DSC_4487 DSC_4539

kocyk Vuga | czapeczka dzieło babci / mojej mamy :*