Każdego ranka budzi mnie dziecko, jedno albo drugie. Dzień zaczyna się intensywnie i jest przepełniony obowiązkami związanymi z dziećmi. Kiedy próbuję się za coś zabrać, to zaraz są przy mnie małe łapki, które koniecznie chcą robić to ze mną. Ile ja się przy tym naschylam, nawycieram, nadźwigam, natłumaczę, na na na…

Chciałoby się czasami te dzieci gdzieś odesłać na chwilę. Oddelegować do babci na przykład. Czasami zdarza mi się krzyknąć. Ciężko pohamować nieraz nerwy. Ręce opadają mi kilka razy dziennie. Nie jest lekko, co tu dużo gadać. Dzieci się kłócą, obowiązki się piętrzą, mąż też chce mieć czasem żonę na wyłączność. Każdy rodzic doświadcza tego zmęczenia. Od tego nie da się uciec. Można odpocząć przez chwilę, ale na zapas się nie da.

Ale przychodzi taki moment, kiedy przeglądam sobie zdjęcia jak te poniżej i czuję radość i spełnienie. Bo wiem, że to co robię ma sens i nie chciałabym w tej chwili robić niczego innego. Sama sobie zazdroszczę tej pracy. Nawet tego zmęczenia sobie zazdroszczę. I wtedy mówię do siebie:

„Jeszcze sobie w życiu odpoczniesz.”

I pewnie to odpoczywanie mi kiedyś zbrzydnie. Zatęsknię za tym czasem, kiedy jestem im potrzebna i niezastąpiona. Zatęsknię za tym, że są zawsze blisko, że każde Święta razem…

Dzisiaj będę się cieszyć z tego gwaru, z „mamusia, pomóż”, „mamusia, poczytaj”, „mamusia, pobaw się ze mną”. Na ten klocek, co rano na niego nadepnęłam nie będę już tak mocno narzekać. I to mleko rozlane wytrę ze spokojem. Dzisiaj i jutro i przez cały rok.

Szczęśliwego Nowego Roku!

dsc_4402 dsc_4391 dsc_4398 dsc_4410 dsc_4428 dsc_4436 dsc_4475 dsc_4452 dsc_4466 dsc_4564 dsc_4518 dsc_4514 dsc_4492 dsc_4500 dsc_4499 dsc_4521 dsc_4550

Dzięki Karolina za pięknie spędzony z Wami dzień :*

PS. Zajrzyjcie na instagram Karoliny –  TUTAJ ;)