Zdjęcia, które wysłaliście mi na konkurs  stały się dla mnie inspiracją, żeby zrobić wpis z garścią porad fotograficznych. Nie uważam się za wyrocznię w tej dziedzinie, jednak wiem, że troszkę już wiem i odrobiną tej wiedzy chętnie się z wami podzielę. Jako przykładem posłużę się sesją wykonaną przy okazji tworzenia plakatu do innego konkursu. 

DSC_4681

Czym robić zdjęcia?

Przede wszystkim chcę wam powiedzieć, że nie potrzebujecie mieć mega drogiego aparatu z najlepszymi obiektywami, żeby zrobić dobre zdjęcie dziecku. Często gęsto bardziej liczy się pomysł i wykonanie niż jakość zdjęcia. Nawet komórką może się tu udać. Ale na pewno lustrzanka + jasny obiektyw pomoże wam osiągnąć lepszy efekt. Ja robię zdjęcia Nikonem D7000 oraz obiektywami: Nikkor 50 mm f/1,4 oraz Nikkor 35 mm f/1,8. W tym pierwszym obiektywie ustawiam przesłonę zazwyczaj na 1,8 (przy najniższej wartości 1,4 zdjęcia nie wychodzą ostre), zaś w 35-tce ustawiam na 2,5-2,5 – jeśli ktoś używa takiego sprzętu, będzie wiedział o co chodzi. Jeśli nie – nie zaprzątaj sobie tym głowy, bo to nie jest najważniejsze i czytaj dalej.

Gdzie robić zdjęcia?

Najlepsze zdjęcia moim zdaniem wychodzą w plenerze. No ale wiadomo, zimą sprawa jest utrudniona, więc o plenerze może więcej napiszę wiosną, a teraz się skupię nad tym, jak wybrać dobre miejsce wewnątrz pomieszczenia. Przede wszystkim wybieramy miejsce dobrze oświetlone naturalnym, miękkim światłem z okna. Unikamy bezpośredniego padania promieni słonecznych na buzię czy sylwetkę. Najlepiej fotografować dziecko, które ma okno obok siebie, raczej nie za sobą. Chyba, że mamy w tym jakiś ukryty cel.

Poza tym bardzo ważne jest tło. Wybierajmy jednolite, unikamy bałaganu. I nie mówię tutaj o bałaganie w domu, choć go też staramy się ogarnąć ;) ale o bałaganie w tle. Czyli wszystko co niepotrzebne, co będzie odwracać uwagę od modela, odsuwamy na bok. A jeśli się nie da, „przesuwamy” dziecko lub zmieniamy kąt widzenia. Być może zauważyliście, że ja często robię zdjęcia Wronkowi na łóżku, na podłodze, na fotelu. To są po prostu takie uniwersalne miejsca u mnie, gdzie mogę ładnie wyeksponować jego samego i gdzie tło nie rozprasza. Przy okazji są to miejsca dla niego bezpieczne i wygodne.

Kiedy robić zdjęcia?

Wtedy, kiedy na zewnątrz jest jeszcze jasno. Dużo lepiej wyglądają zdjęcia zrobione przy naturalnym świetle i bez użycia lampy. No chyba, że macie taką dodatkową lampę, której światło możecie skierować w górę i odbić od białego sufitu. Ja czasami używam takiej lampy, jak jest naprawdę szaro-buro na dworze – użyłam jej to tej sesji mikołajowej oraz np. TUTAJ.

Bierzemy też pod uwagę pory dobrego nastroju dziecka. Z Wronkiem na przykład najlepiej współpracuje się rano, po śniadaniu i po ogólnym ogarnięciu się oraz po jego pierwszej drzemce, czyli około południa. Na zdjęcia uśmiechniętego bobasa dużo przyjemniej się patrzy. Wronek niestety nie jest wiecznie uśmiechnięty i czasami trzeba się nieźle pogimnastykować, żeby coś z niego wydusić. Mistrzem uśmiechów jest za to Buuba, oglądając jego zdjęcia aż sama się do siebie uśmiecham i zastanawiam, jak jego mamie udaje się to osiągnąć? Pocieszam się, że od jutra mój mąż ma wolne i na pewno będzie mi w tym pomagał. A do nikogo się Wronek tak nie uśmiecha, jak do taty :)

DSC_4621

I najważniejsze – Jak robić zdjęcia? – i tu mam dla was kilka konkretów:

  • wykorzystujemy umiejętności i rozwój dziecka: jeśli podnosi już główkę, połóż je na brzuszku, jeśli siedzi – posadź je, jak stoi – wiadomo.

DSC_4528

  • staraj się robić zdjęcia z poziomu linii oczu dziecka, chyba że masz jakiś cel w fotografowaniu np. z góry w danej chwili.

DSC_4684 DSC_4672 DSC_4671

  • daj dziecku coś do rączki do zabawy, ono się zajmie sobą, a ty możesz w spokoju robić swoje. Niech to będzie coś, co nie popsuje zdjęcia swoją pstrokatością
  • niech piony będą pionowe, a poziomy poziome – czyli robimy zdjęcie prosto. Możemy to zawsze poprawić w programie. No chyba, że chcemy zrobić takie skośne zdjęcie specjalnie. Ja jednak staram się nie nadużywać tej techniki.
  • staraj się mieścić w kadrze całe kończyny jeśli fotografujesz sylwetkę oraz całą główkę, jeśli robisz portret. Do wszelkich „cięć” trzeba mieć wyczucie i bezpieczniej będzie przestrzegać tej zasady, jeśli jesteś początkujący. Są oczywiście wyjątki od reguły, np. jeśli chcesz zrobić bardzo ciasny kadr:

DSC_4649

To takie rady ode mnie na zrobienie sesji, której zdjęcia możecie wykorzystać na kartki pocztowe, do ramki, jako pamiątkę itd. Jednak pamiętajcie, że to żaden wstyd mieć w albumie niedopracowane fotografie rodzinne, które nie mają idealnego kadru i światła. Ja również takie mam i często takie pstryki w odpowiednim momencie są cenniejszą pamiątką niż przygotowana z pomysłem sesja. Niemniej jednak warto spróbować. Powodzenia!

DSC_4588