Kiedy szukałam nowej czapki dla Wronka, która będzie pasowała do nowego kombinezonu z Zary, natknęłam się na smoczą czapkę z polaru w H&M’ie. Spodobała mi się, ale coś mi w niej nie pasowało. Ponieważ była niedroga, to kupiłam ją mimo wszystko. Na tyle urzekł mnie smoczy ogon z tyłu, że po prostu musiałam. Okazało się jednak, że przechodnie i miłe wścibskie panie w markecie mylą smoka z żabką. A ja nie chciałam mieć żabki, tylko smoka :)

Chwila zastanowienia i pomysł wpadł mi do głowy, który natychmiast zrealizowałam, bo był banalnie łatwy w wykonaniu. Wystarczyły nożyczki, bo zęby są wykonane z kawałków białego filcu.

czapka smoka hm

Powiem nieskromnie. Uważam, że mój pomysł na zęby smoka jest 100 razy lepszy od pomysłu h&m’u. Mówcie co chcecie, ale smok zyskał nową twarz. I już mi nikt nie powie „Jaka ładna żabka”. Zerknijcie tylko jeszcze na ten ogon z tyłu. Uroczy, prawda?

DSC_3766kombinezon zara mini DSC_3770czapka smok z polaru

Czapka h&m rozmiar 62/68 (wypadają większe) | kombinezon zimowy Zara mini, rozmiar 74