Wronek jest żarłokiem. Pochłania prawie wszystko, co mu proponuję, a gdy się danie kończy, domaga się więcej. Napiszę dzisiaj, czym się żywi nasz głodomór i chętnie porównam sobie jego jadłospis z menu waszych dzieci.

DSC_5846

1. Śniadanie – godz. 8:00 (godzinę podaję orientacyjnie)

Właściwie składa się ono z dwóch części. Najpierw karmię Wronka piersią jeszcze w łóżku przed tą 8., mając nadzieję, że może trochę dłużej pośpi. Jak już widzę, że dalsze spanie nie wchodzi w grę, to szybko ogarniam siebie i małego i zabieram go na właściwe śniadanie.

Prawie codziennie rano serwuję Wronkowi kaszkę manną (ugotowaną na wodzie) z owocami, np.: zmiksowane banany, starte jabłka lub/i gruszki itp. Kaszki gotuję tyle, żeby starczyło na dwa kolejne dni i dzielę na dwie dodatkowe porcje. To pozwala mi zaoszczędzić czas, co jest dla mnie ważne, bo Wronek to potrafi się niecierpliwić czekając na swój posiłek…

2. Drugie śniadanie – godz. 11.00

Zazwyczaj są to starte lub zblendowane owoce. Względnie deser owocowy ze słoiczka.

3. Obiad – godz. 14:00

Obiadki gotuję sama, ale czasami posiłkuję się słoiczkami. Przykładowy obiad własnej roboty to marchewka, ziemniak, kawałek piersi kurczaka i odrobina kaszy jaglanej. Wszystko razem gotuję i blenduję z odrobiną wody z wywaru oraz masła. Nieraz się zdarza, że Wronkowi nie odpowiada moja kuchnia albo dane warzywo mu nie podchodzi. Dopuszczam się wtedy małego oszustwa i mieszam to, co sama zrobiłam z zawartością słoiczka. Taki mix zawsze chętnie zje, bo „gerberki” wprost uwielbia. Do popicia moje mleko lub/i woda z kubka niekapka.

4. Podwieczorek – godz. 17:00

Moje mleko oraz jakaś przekąska, np. chrupki kukurydziane, biszkopty, skórka od chleba, czasami owoce lub sok owocowy.

5. Kolacja – godz. 20:00

Na kolację mały pochłania kaszkę z butli tuż po kąpieli. Zazwyczaj jest to mleczna Bobovita (bez dodatku cukru). Próbowałam innych mlecznych kaszek, ale ta sprawdziła się najlepiej, bo nie tworzą się w niej grudki, co jest ważne podając kaszkę z butelki. Taka kolacja jest na tyle syta, że Wronek w nocy nie domaga się karmienia.

Ten jadłospis jest przykładowy i bywa, że go modyfikuję, ale staram się trzymać systemu pięcio-posiłkowego i nie przyzwyczajać małego do podjadania między posiłkami.

DSC_5840

A jak to u was wygląda?