Czy istnieje coś takiego jak dobry moment na odsmoczkowanie? Opowiem Wam jak to było u nas.

1. Dzień narodzin

Pierwszym najlepszym dniem na odstawienie smoczka jest… dzień narodzin. Po co przyzwyczajać malucha do tego złego narzędzia skrzywiającego zęby maluszka i przynoszącego więcej szkody niż pożytku? Jeśli nie przyzwyczai się od początku, to możemy mieć pewność – z odsmoczkowaniem problemu nigdy mieć nie będziemy.

DSC_3832

2. 3-4 miesiące

Jeśli jednak coś Cię podkusiło, nie chciałaś być żywym smoczkiem dla Twojego maluszka (wiecznie przyssane maleństwo do piersi) i zdecydowałaś się na zasmoczkowanie noworodka, to pewnie przeszło Ci przez myśl pożegnanie się z gumowym przyjacielem w okolicach 3-4 miesiąca. Podobno to właśnie w tym momencie silna potrzeba ssania zmniejsza się i jest to idealny moment na podjęcie próby walki z uzależnieniem. Taki był mój plan za pierwszym razem z Wronkiem… Nie udał się. Nina zaś dopiero w tym wieku nauczyła się ssać smoczek, a moje życie z dnia na dzień stało się łatwiejsze, więc odsmoczkowanie nie wchodziło w grę.

DSC_8765 MIM_9126_2

3. Pół roczku

Jeśli plan odrzucenia smoczka w wieku 3 miesięcy zakończył się klęską, to pewnie znajdą się wokół Ciebie osoby, które podpowiedzą Ci, że półroczny maluch to już za duży jest na smoczek. Przecież pierwsze zęby już są i na pewno się skrzywiają… Później będzie tylko trudniej! Pod wpływem nacisków próbujesz ograniczyć sesje ssania do minimum. Zadowolona stwierdzasz, że teraz to już tylko do zasypiania, więc na pewno szkody nikomu smoczek nie przyniesie. (No dobra – jeszcze do samochodu i do wózka i w sklepie i na szczepieniu się przydaje)

hevea rubber pacifier natural rubber pacifier

4. Roczek

Tutaj już całkiem na poważnie – jest to na pewno bardzo dobry moment na oddanie smoczka np. pieskowi. Dziecko jeszcze nie zdąży się zbuntować, ale już jest w takim wieku, że bez ssania idzie się obejść. Wronek miał niecałe 14 miesięcy, gdy zabraliśmy mu smoczki i cała reorganizacja trwała 2 dni. Ponieważ przez kolejny rok wstawaliśmy po godzinie 5. zamiast po 7. jak to było, gdy smoczek był z nami, to nie zdecydowałam się na taki krok, kiedy Nina miała rok czy nawet 1,5. Poza tym na pewno trzeba wziąć pod uwagę, że usypianie bez smoczka może trwać nieco dłużej, a niektóre dzieci rezygnują w ogóle z drzemki w ciągu dnia. Just sayin’.

DSC_1114 DSC_8863

5. 2 latka

Celowo pominęłam wiek 1,5 roku – w naszym przypadku nie był to dobry moment na odsmoczkowanie. Było to prawie awykonalne. Kończyło się rykiem, piskiem, wołaniem o smoczek i samymi dramatami. Zrobiłam jedno podejście i postanowiłam, że zrobię to dopiero, gdy będę pewna, że Nina jest gotowa. W tym tygodniu to nastąpiło.

Zauważyłam ostatnio, że Nina (mając niecałe 2 latka) potrafi zasnąć bez smoczka. Miała go w zasięgu, po prostu nieraz z niego nie korzystała. W tym tygodniu zauważyłam, że przegryzła smoczek i więcej się nim bawiła niż go ssała. Wtedy zdecydowałam, że spróbujemy. Zupełnie na luzie i bez spiny, że musi to być właśnie teraz. Nina zasnęła bez problemu i nawet nie zawołała o smoka. To był jeden moment, odpowiedni moment i już. Sama bym się nie spodziewała, że pójdzie tak gładko, tym bardziej że Ninka to charakterna dziewczynka i potrafi domagać się o swoje.

2 latka to chyba dobry moment, bo w tym wieku dziecko potrafi świadomie zasnąć bez wspomagania, a w innych krytycznych sytuacjach, np. w sklepie można zająć je czymś innym (lub na zakupy nie zabierać wcale najlepiej…). Przy zasypianiu wydedukuje sobie, że „aha, smoczka nie ma w pobliżu, ale to nic, spać mi się chce”. Tzn. pewnie nie każde dziecko tak gładko przejdzie przez ten moment, ale myślę, że w wielu przypadkach jest to idealny moment.

Oczywiście rano wstajemy teraz wcześniej (6-7 rano), drzemka dzienna jest z premedytacją przez Ninę przesuwana, a do wózka muszę pamiętać zabierać jakieś przekąski albo zabawkę, ale tak poza tym to nie widzę żadnych innych zmian.

DSC_4957

6. 3 latka

Jeśli jednak nie udało Ci się odsmoczkować dwulatka, to do trzecich urodzin powinnaś znaleźć inny dobry moment. Z trzylatkiem, czy nawet 2 i pół-latkiem można już się dogadać, zrobić jakąś wymianę albo ustalić komu smoczek oddać. W moim odczuciu 3 latka to taka rozsądna granica, ale każdy ma tę granicę gdzieś indziej i pozwólmy innym samodzielnie znaleźć dobry czas na wyrzucenie smoczków.

DSC_4973