Jak to jest, że gdy spodziewasz się dziecka, mimowolnie zaglądasz na swoje ulubione strony ze sklepami z ubrankami dla dzieci? Mam dużo ubranek i nie mogę kupować wszystkiego, co mi się podoba! Ale… mogę sobie wrzucić to na bloga jako wishlist. A nóż jakiś Mikołaj coś z tej listy wybierze i dorzuci pod choinkę dla nienarodzonej…

Najpierw coś bardziej realnego – sieciówki. Szusowanie po dziale dziewczęcym to dla mnie zupełna nowość i właściwie to podoba mi się prawie wszystko. Niektóre pozycje jednak podobają mi się nieco bardziej:

wishlist_sieciówki

1. Bluzy i topy – Zara mini, od lewej: 36 zł, 60 zł i 60 zł

2. Body z falbankami, Lindex, 60 zł

3. Rampers na zamek, Lindex, 50 zł

4. Body, Reserved, 30 zł

5. Body, Cubus, ok. 40 zł

6. Kombinezon, KappAhl, 100 zł

 

I nieco bardziej szalone pomysły:

wishlist_handmade

1. Rampers, Kukukid, 155 zł

2. Body – Girls on tiptoes, Mofflo, 155 zł

3. Body – Organic Zoo, Gałązki, 115 zł

4. Body z kapturem, Risk made in Warsaw, 150 zł

5. Sukienka – Mon Marcel, Cocoshki, 161 zł

6. Ocieplane buciki – Barts, Groshki, 95 zł

7. Rampers – Pop up Shop, Cocoshki, 175 zł