Na Wronku ucichło kompletnie. Pojawiam się w sieci bardzo sporadycznie. A to za sprawą…

… zmian w życiu zawodowym. Blogowanie typowo parentingowe sprawiało mi radość, gdy przebywałam w domu z dziećmi. Nie ukrywajmy, wtedy też miałam mimo wszystko na to czas. Kiedy jednak Ninka skończyła 2,5 roku i poszła do przedszkola, ja poszłam wraz z nią, do pracy. Pierwszy rok był dla mnie niebywale trudny, bo po pierwsze zmiana z mamy na pełen etat na mamę na etacie to duża zmiana. Poza obowiązkami domowymi doszły obowiązki zawodowe. Dzieci w domu miałam nadal jeszcze małe. Ale to jeszcze nie wszystko. Żeby nie było zbyt lekko wzięłam sobie dodatkowo za cel poszerzanie kwalifikacji. Przez rok pracowałam na świadectwo i certyfikat, które są niezbędne do nauczania języka angielskiego w przedszkolu i od września dodatkowo zajmuję się również tym.

I muszę przyznać, że lubię to :)

DSC_2892 DSC_2902

Przygotowywanie materiałów do pracy pochłania wprawdzie dużo czasu, a szafa od nich zaczyna już pękać w szwach. Do pracy idę czasami obładowana jak wielbłąd i notorycznie podkradam dzieciom zabawki i ubranka, by uatrakcyjnić podopiecznym zajęcia. Satysfakcja z efektów jest jednak moim olejem napędowym i sprawia, że chcę dalej się rozwijać w tym temacie.

Dlatego też cieszę się z różnych nowinek, które ułatwią mi pracę, a przy okazji będą świetnym narzędziem do nauki angielskiego w domu również przez moje „prywatne” dzieci :)

Taką nowinką jest komplet książek i pomocy dydaktycznych Leo English wraz z mówiącym długopisem Ting. Długopis jest już nam znany od dłuższego czasu. Dzięki niemu poznajemy książki, o których pisałam TUTAJ. Po roku nadal się spisuje. Żeby jednak dziecko było zainteresowane trzeba co jakiś czas uzupełniać biblioteczkę o nowe pozycje. Na pewno jednak jest to zabawka, do której dziecko co jakiś czas wraca.

Pakiet Leo English jest na tyle godna uwagi, że dziecko może niemalże samodzielnie uczyć się języka angielskiego bez umiejętności czytania, z pomocą długopisu, książek i kart obrazkowych oraz poznawać prawidłową wymowę. Całą serię znajdziecie w sklepie Empik.

DSC_2895 DSC_2900 DSC_2899

Książki są wzbogacone bogatymi ilustracjami i potrafią skupić uwagę 3-latka. Wronek, który ma 5,5 roku ocenił zestaw jako „nudny” i udał się do swojego pokoju, ale później ukradkiem też zapoznał się z jego treścią. Producent ocenił wiek odbiorcy na 3-5 lat i w tym właśnie przedziale wiekowym moim zdaniem idealnie się sprawdzi. Najlepiej oczywiście zacząć jak najszybciej, by jak najwięcej skorzystać z możliwości pakietu, zanim dziecko po prostu z niego nie wyrośnie. Jest to świetny pomysł na prezent. Ninka była zachwycona i poświęciła nauce przez zabawę cały wieczór :)

DSC_2906 DSC_2908 DSC_2911 DSC_2913 DSC_2916 DSC_2919 DSC_2920 DSC_2922 DSC_2925 DSC_2926 DSC_2929

Seria Ting w Empiku do kupienia TUTAJ

Biały stolik Minko TU

Krzesełka vintage dziecięce TU