Nie może zabraknąć na tym blogu wpisu o zabawce, która sprawia mnóstwo radości Wronkowi i  pomaga mu się rozwijać, a mi daje codziennie kilkanaście minut dla siebie i na ogarnięcie mieszkania.

Jest nim filcowa, czarno-biała karuzelka lub też, jak kto woli, mobil. Zrobiłam ją jeszcze w ciąży zainspirowana stronami DIY (do it yourself), np. tutaj: http://www.naptimecrafters.com/2012/05/hello-nap-time-crafters-my-name-is.html. Naczytałam się w tym czasie różnych artykułów na temat tego, jaki wpływ na rozwój noworodków i niemowląt mają czarno-białe kontrasty w postaci obrazków i zabawek. Niestety ceny takich gadżetów są zazwyczaj wygórowane lub jeśli zrobione ręcznie – adekwatne do włożonej pracy, jednak ciągle wysokie. Mając dużo wolnego czasu postanowiłam więc zrobić coś takiego własnoręcznie. Z rozpędu zrobiłam dwie, a jedna trafiła wcześniej do starszego kolegi Wronka, którego serdecznie pozdrawiam :*

Black and white mobile for babies

Wszystko, czego potrzeba do wykonania takiego mobilu to: filc w arkuszach na tło (ja użyłam czarnego, ale może też być biały), samoprzylepny filc w arkuszach w kolorach czarnym, białym i czerwonym (czerwony kolor podobno niemowlęta widzą jako pierwszy), igła, nitka, mulina, nożyczki, dwa patyczki (ja użyłam patyczki do chińszczyzny) i ewentualnie wypełnienie z jakiejś starej maskotki, jeśli chcemy mieć bardziej trójwymiarowe elementy. U nas sprawdził się też haczyk wkręcony do sufitu, ale równie dobrze można karuzelę przymocować do uchwytu na karuzelę, czy jak zrobiła moja znajoma – do żyrandola (karuzelka nie jest ciężka). Nie będę opisywać krok po kroku etapów pracy, bo myślę, że można się łatwo ich domyślić, a poza tym nie mam niestety zdjęć z procesu powstawania mobilu.

Długo wstrzymywałam się z zawieszeniem zabawki nad łóżeczkiem Wronia. Bo to uznałam, że jeszcze za wcześnie, bo nie było czasu, bo coś tam. Myślę, że moment w którym mu ją pokazałam był idealny. Okazał żywe zainteresowanie i wręcz fascynację ruchomymi wzorami. Mówiąc kolokwialnie – kopara mu opadła, gdy ją pierwszy raz zobaczył:

czarno-biały mobil

Miał wtedy 1,5 miesiąca. Nadal jest nią zafascynowany i myślę, że jeszcze z miesiąc nam posłuży. Mam zwyczaj rano, po przebudzeniu, buziaczkach na przywitanie, zmianie pieluszki i nakarmieniu odkładać małego do łóżeczka, by sobie popatrzył. Ja w tym czasie mogę się względnie doprowadzić do porządku i zrobić sobie kawę. Wronio w tym czasie sobie gada do poruszających się wzorów, uśmiecha się, macha rączkami i nóżkami. Rewelacyjny układ jak dla mnie :) A wieczorem muszę złożyć kwadraciki na patyczkach odwrócone wzorami do góry, bo za bardzo rozpraszają mi malucha podczas zasypiania…

DSC_0026 DSC_0006

Czarno-biały mobil dla niemowląt, Black and white mobile

DSC_0015

Naprawdę szczerze wszystkim mamom polecam. Szczególnie będącym jeszcze w ciąży, bo mają trochę więcej wolnego czasu na tego typu zabawy ;)

Na koniec zapraszam filmik: