Pamiętam czasy raczkującej kategorii wpisów „Co dziś nosi Wronek?”. Podejrzeć sobie je możecie tutaj –> KLIK. Wronek jako mały bobo nie dość, że często miał nówki-stylówki (bo szybko z kolejnych wyrastał), to jeszcze pięknie pozował do zdjęć i nie uciekał mi z planu zdjęciowego. Długo to nie trwało, bo szybko nauczył się raczkować, później chodzić, a później mówić „nie”.

Teraz na Wronka muszę mieć swoje sposoby. Za to z Niną sprawa jest o wiele łatwiejsza i nie omieszkam tego wykorzystać. Na pierwszy ogień – zdobycz z TKMaxx. Jak dobrze jest móc korzystać z wieszaków z najmniejszymi rozmiarami!

DSC_5096 DSC_5048 DSC_5077 DSC_5066

Nina niestety nie zaakceptowała smoczka. Czasami zaciągnie kilka razy i zaraz jest bleee…

DSC_5057 DSC_5059 DSC_5088 DSC_5037

rampers – Name it