Idealna dla zapracowanych lub po prostu leniwych mamusiek, którym nie chce się babrać w miodzie i jajkach. Niestety w Polsce takiej masy nie widziałam, ale może ktoś coś widział, ktoś coś wie? Przywiozła mi ją moja niezawodna mama z Norwegii.

Wystarczy ją podsypać mąką, rozwałkować, wykroić pierniczki, upiec i udekorować. No dobra, roboty i tak jest dużo, ale ta najbardziej brudna odchodzi. Przy niemowlaku, który właśnie przechodzi przez fazę lęku separacyjnego – idealne rozwiązanie. A Święta, bez unoszącego się w mieszkaniu zapachu pierniczków i mandarynek to już nie to samo.

gotowa masa piernikowa

masa na pierniczki

DSC_4700

DSC_4706pierniki

Pomimo tego niekwestionowanego udogodnienia, pierniczki już od tygodnia czekają w pudełkach na udekorowanie i coś zawsze mi nie po drodze w tamtą stronę :)

A wy jak sobie radzicie z pogodzeniem obowiązków macierzyńskich z przygotowaniami do Świąt?