To nie będzie wpis o hartowaniu organizmu, podnoszeniu odporności, zabawie na śniegu i tworzeniu wesołych wspomnień z dzieciństwa. To przecież wszyscy wiemy. Moje przemyślenia po dzisiejszym wyjściu na dwór krążyły raczej wokół bardziej praktycznych aspektów takiej aktywności.

1. Odśnieżysz

Ktoś to musi i tak zrobić. Lepiej, żebyś to była ty, bo za odśnieżaniem stoją same plusy – poruszasz się, twoje noworoczne postanowienia znajdą odzwierciedlenie na wadze, dotlenisz się, dasz dobry przykład dzieciom, itd. Ja lubię (byle nie za często), a ty?

DSC_2546DSC_2562

2. Wykorzystasz sprzęty i odzież zimową

I jak będziesz je komuś odsprzedawać w kolejnym sezonie, to nie będziesz musiała pisać z rumieńcem na twarzy „nie użyty ani razu”. Zamiast tego napiszesz: „ubrane 3 razy”. Od razu lepiej wygląda. Sanki, które Wronek dostał na gwiazdkę rok temu w zeszłym roku wyjęte były dokładanie jeden raz. W tym roku zamierzamy podnieść średnią. No chyba, że pogoda nie dopisze, ale to już jest niezależne ode mnie.
DSC_2514

3. Podniesiesz wilgotność powietrza w domu

No bo jak wrócicie po takim tarzaniu się w śniegu, rzucaniu się śnieżkami i robieniu aniołków na białym puchu, to wszystko trzeba powiesić na grzejnikach. I od razu oddycha się przyjemniej. Uwaga – czym starsze dziecko, tym bardziej skuteczna jest ta metoda nawilżania powietrza zimą!

DSC_2596

4. Zrobisz niepowtarzalne zdjęcia!

Nieważne, że twoje dłonie będą dochodziły później do siebie przez godzinę. Cel jest szczytny, to trzeba się poświęcić. Albo bądź mądrzejsza ode mnie i spraw sobie porządne rękawiczki.

A tak na poważnie – jeśli śnieg pada w tym właśnie momencie, w którym planujesz wyjście – masz szczęście. Zdjęcia z delikatnymi płatkami śniegu w kadrze to coś pięknego. Ostatnio zachwycałam się ujęciami ze śniegiem (i słońcem! Jak ona to zrobiła?! Pewnie styropian jej ktoś sypał!) na blogu Malwiny. Ja takiego ładnego światła nie miałam, ale białe płatki śniegu na ciemnym tle zawsze wychodzą bajkowo.

DSC_2567 DSC_2563

5. Jutro może go już nie być!

I to byłby chyba najważniejszy powód. W naszym kraju klimat jest bardzo zmienny. Dzisiaj mamy mróz i śnieg, jutro może być chlapa. A chlapy nikt nie lubi. Nie ma więc co marudzić i się kisić w domu – idź na dwór, póki jest ładnie, biało i bajkowo.

DSC_2580 DSC_2491 DSC_2586 DSC_2508

Wózek – Stokke Crusi

Śpiworek w wózku – bunker Lodger

Mufka – Lodger

Sanki – Allegro (szukaj pod hasłem „sanki z pchaczem”)

Dzieci ubrane w:

DSC_2540

kombinezon Lodger | czapka chyba H&M | butki Stonz 

DSC_2536

kombinezon Lupilu | czapka i szalik Mamas & Papas | rękawiczki H&M |śniegowce Stonz