Dostaliśmy materac nawierzchniowy z włókien eukaliptusowych. Taki ekstra – z pamięcią kształtu. Kładzie się go na starym materacu i mamy całkiem nowe łoże. Miękki i wygodny, że ach! A jednak – okazało się, że posiadanie takiego materaca wiąże się z wieloma minusami!

  1. Mąż zaczął sobie urządzać popołudniowe drzemki. Zamiast z dzieckiem wyjść na rower, zamiast pomóc w sprzątaniu, zamiast ponosić Ninkę. Jakaś dziwna siła ciągnie go w stronę łóżka i każe mu się położyć. No niedopuszczalne, bo mama przecież nie może sobie na to pozwolić!

DSC_0154

2. Dzieciaki okupują łóżko rodziców. Niby nic nowego, ale oprócz tego, że jedno (Nina) woli w nim spać całą noc, a drugie (Wronio) wpada do niego o bardzo wczesnej porze, to jeszcze zaczęło się skakanie i rzucanie po łóżku. Czekam tylko aż brat nauczy siostrę, to będzie zabawa!

output_OpP2yc

3. Drzemki w łóżku rodziców. No nie ma innej opcji. Łóżko rodziców, jeszcze z tym materacem, to najlepsze miejsce na dzienną drzemkę. Ciekawe co będzie, jak oboje tego sobie zażyczą? Będą drzemkować razem?

4. Goście dokładają ci roboty. Bo oni też chcą przetestować materac. I nie to, że tak raz wypróbować. Codziennie każą sobie go przynosić z twojej sypialni i kłaść na sofie. Bo przecież z nim stara kanapa robi się wygodna niczym łóżko w hotelu pięciogwiazdkowym. A ty matko zdejmuj i zakładaj to swoje prześcieradło każdego dnia. Plus jest taki, że przynajmniej dzieci ci się na łóżku nie rzucają przez te kilka dni goszczenia ;)

5. Kłótnie o poduszkę. I jeszcze ta poduszka, co ci ją dorzucą w gratisie do materaca – nic nie pomoże, że pierwsza ją sobie zaklepałaś. Każdy niemal ci ją spod głowy wyrwie (że niby przez sen), bo przecież inne są niewygodne!

Jeśli mimo tych niewątpliwych minusów ;) będziecie zainteresowani takim materacem, to mogę tylko od siebie napisać, że spanie na nim ma smak luksusu. Nie wiem, czy to podświadomość, czy to tak naprawdę działa, ale mam wrażenie, że lepiej się na nim wysypiam. Bo np. jak leżę na boku, to nie muszę szukać równowagi, tylko ta pianka tak jakby podtrzymuje mnie w każdej pozycji (bez skojarzeń), jaką przyjmę. Jedynie w te upały wydawało mi się, że trochę grzeje, ale już niedługo uznam to za zaletę.

Po więcej informacji zajrzyjcie na stronę sklepu Dormeo.pl ;) Jest jeszcze wersja 3,5 centymetrowa, gdyby ktoś nie lubił aż takiej miękkości.

DSC_0192