Jeśli też macie w domu niejadka (u nas to Wronek) to na pewno nie raz stoicie przed dylematem: co dziś zrobić na śniadanie? Oj, u nas to jest na porządku dziennym i w zasadzie dotyczy to każdego posiłku. Często kończy się na parówce albo innym prostym daniu. Mam jednak też takie dni, kiedy wymyślam coś bardziej kreatywnego. Nawet jeśli nie wszystko zniknie z talerza, to zawsze jest to pewna forma oswajania się z różnymi potrawami i smakami.

1. Parówki z makaronem i domowym keczupem

Coś dla dzieci, które mogłyby jeść parówki na każdy posiłek :) Nadziewamy go jednak przed gotowaniem makaronem spaghetti (pełnoziarnistym) i dzięki temu mamy pełnowartościowy posiłek na dobry start. Parówki kupuję tylko z szynki, z dużą zawartością mięsa. Keczup to po prostu podgotowane i zblendowane pomidory z puszki. Lekko doprawione. Jako dodatkowa porcja warzyw nawiązująca do naszego talerzyka – pokrojona marchewka.

DSC_0694 DSC_0696 DSC_0701 DSC_0704 DSC_0717

2. Kaszka jaglana z rodzynkami i jabłkiem

Mój faworyt i chyba jedyna forma w jakiej naprawdę lubię jeść kaszę jaglaną.

Na dwie porcje użyłam:

  • 1,5 szklanki mleka (można użyć wody)
  • 100 g kaszy jaglanej
  • garść rodzynków
  • 1 jabłko

Kaszę gotuję w mleku na małym ogniu pod przygryciem, razem z rodzynkami i pokrojonym jabłkiem. Kiedy kasza napęcznieje, blenduję wszystko na gładką masę. Można udekorować jabłkiem i posypać cynamonem, jeśli ktoś lubi.

DSC_0735 DSC_0739 DSC_0742

3. Obrazek na talerzu

Obrazek na talerzu robimy z tego, co mamy aktualnie w lodówce. Tosty lub inne pieczywo można pokroić foremkami do ciasteczek, wykorzystujemy jajka i różne warzywa. Mi wyszło coś takiego:

DSC_0721 DSC_0727 DSC_0728

4. Placki bananowe z domowym kremem czekoladowym

Krem czekoladowy jest raczej bardziej kakaowo-bananowy, ale dzieci można trochę oszukać ;) Do jego przygotowania potrzebne są:

  • 1 mały banan
  • pół awokado
  • łyżka (lub mniej, jak kto woli) kakao
  • łyżeczka miodu (w wersji dla dorosłych i dla niemowląt można pominąć)

DSC_0671

Placki zaś to po prostu zgnieciony widelcem banan (ja dałam 2 małe) i zmieszany z jajkiem. Smażyłam na odrobinie oleju rzepakowego – nie wiem jak by poszło bez, nie próbowałam jeszcze.

DSC_0675

Z placuszków można ułożyć głowę misia z uszami i dorysować kremem oczy i buzię. Ja tego nie zrobiłam, bo mam już wystarczająco kreatywny talerz ;)

DSC_0676 DSC_0679 DSC_0681

Wronkowi najbardziej przypadł do gustu krem. I w przypadku tego kremu nie miałam nic przeciwko, by wyjadał go łyżeczką :) Nina zaś najbardziej polubiła placki.

PS. Te cudne naczynia, które przewijają się na zdjęciach to prawdziwa porcelana dla dzieci. Znajdziecie je i wiele innych w TYM sklepie. Są bardzo ciekawe, kolorowe wzory do wyboru, a sama porcelana jest gruba i mocna – tak szybko się nie rozpadnie :)

Talerzyk króliczek – klik

Talerzyk małpka – klik

Zestaw z robotami – klik (daliśmy Wronkowi w jego urodziny i w końcu zjadł normalną kolację! Polecam mocno wszystkim mamom cztero- i pięciolatków!)