Odliczanie trwa. Do czego? Sama nie wiem… Wolałabym, żeby moja mała dzidzia trochę dłużej nią była niż 12 miesięcy, z których jedną/trzecią mamy już za sobą.

Tak przy okazji tej sesji padła mi migawka w aparacie. Oj – bolało! Trzeba będzie szybko naprawić, a tymczasem zdmuchnęłam kurz z mojego wysłużonego D80 i ostatnie zdjęcie, to na fotelu, zrobiłam nim. Przejście na aparat z 2006 roku było niełatwe.

DSC_0095 DSC_0103 DSC_0016

Tak się prezentuje czwarty miesiąc na tle poprzednich:

4 miesiące na bloga

4 na fotelu na bloga

A pozostałe comiesięczne zdjęcia możecie obejrzeć TUTAJ